Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
624 posty 2552 komentarze

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Konferencja: Traktat Wersalski–znaczenie polit. i kulturowe

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Konsekwencje Traktatu Wersalskiego dla Słowian i Europy

 

Uczestnicy konferencji naukowej postarają się odpowiedzieć na pytanie czy zatem do dzisiaj żyjemy w Europie post-wersalskiej? Co pozostało z Wersalu i jakie nauki wypływają z niego dla nas dziś? Czy idea zjednoczenia Słowian Południowych została ostatecznie pogrzebana? Jaką rolę w powersalskiej Europie odegrał ZSRR? Dlaczego wiedza o Wersalu w Polsce jest tak niewielka i dlaczego zamiast świadomości o jego kluczowej roli dla Polski zadowalamy się romantycznym mitem walki zbrojnej, która miała przynieść nam
niepodległość?
Organizatorzy:
 
Miejsce:
ul. Sławkowska 17, 31-016 Kraków
11-12 października 2019 r.  w godz. 9:00-16:00

Międzynarodowa konferencja naukowa „Traktat Wersalski – znaczenie polityczne i kulturowe dla narodów słowiańskich”

 

Problematyka konferencji związana jest z tematem bieżącego cyklu odczytów w Komisji Kultury Słowian PAU „Słowianie wczoraj i dziś”. W tym roku przypada setna rocznica Konferencji Pokojowej w
Wersalu, która położyła podwaliny pod formalno-prawną egzystencję na arenie międzynarodowej większości narodów słowiańskich, określiła granice nowo powstałych państw słowiańskich, a także dokonała radykalnej przebudowy stosunków na obszarze pomiędzy Bałtykiem a Adriatykiem. Wraz z postanowioną przez Konferencję likwidacją Austro-Węgier, na mapie Europy pojawiły się nowoczesne państwa zbudowane na zasadzie narodowej, w tym państwa integrujące narody słowiańskie jak Czechosłowacja i Jugosławia.Ogromną rolę w takiej konstrukcji nowej Europy, nie tylko w odniesieniu do Polski, odegrali Polacy, z Romanem Dmowskim na czele.
Wersal był prawdziwym końcem starego porządku, w ściślejszym sensie, końcem XIX w. i rzeczywistym początkiem ery nowożytnej. Konferencja wersalska była być może jedyną w historii tak dalece demokratyczną – w tym sensie, że co do zasady, o jej rozstrzygnięciach nie decydowały jedynie interesy wybranej grupy mocarstw, ale liczył się także głos mniejszych i słabszych narodów. O rezultacie finalnym decydowały rzeczywiste racje, argumenty i
mapy, a nie tylko siła i szantaż.
Przy wszystkich pozytywach, nie można jednak zapominać o poważnych problemach, jakich katalizatorem stała się Konferencja. Należały do nich: poczucie krzywdy i narastająca chęć odwetu w Niemczech, problem braku reprezentacji Rosji na Konferencji. Zagadnienia te nieomal nie doprowadziły do zniszczenia wersalskiej Europy. Na gruncie niezadowolenia wywołanego m.in. konsekwencjami Wersalu, wyrosły państwa totalitarne, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej. Wbrew pozorom, jednak rezultaty II w. św. w istocie nie były pogrzebaniem Wersalu, ale jego rekonstrukcją ze zmianami.
Uczestnicy konferencji naukowej postarają się odpowiedzieć na pytanie czy zatem do dzisiaj żyjemy w Europie post-wersalskiej? Co pozostało z Wersalu i jakie nauki wypływają z niego dla nas dziś? Czy idea zjednoczenia Słowian Południowych została ostatecznie pogrzebana? Jaką rolę w powersalskiej Europie odegrał ZSRR? Dlaczego wiedza o Wersalu w Polsce jest tak niewielka i dlaczego zamiast świadomości o jego kluczowej roli dla Polski zadowalamy się romantycznym mitem walki zbrojnej, która miała przynieść nam
niepodległość?
Bloki tematyczne:
1. Traktat Wersalski jako fundament nowego porządku politycznego i kulturowego w
Europie.
2. Aspekty ładu powersalskiego: polityczny, kulturowo-cywilizacyjny, religijny i aksjologiczny.
3. Obecność Polski na Konferencji pokojowej w Wersalu i jej znaczenie dla kształtu odzyskanej
niepodległości narodowej i państwowej.
4. Nowe państwa słowiańskie i ich szanse suwerennego rozwoju państwowego i kulturowego.
5. Rosja po I wojnie światowej i jej stosunek do nowego porządku politycznego Europy.
6. Niemcy i Traktat Wersalski.
7. Totalitarne ideologie – niemiecki nazizm i komunizm – jako kontrpropozycja dla powersalskiego
porządku Europy.
8. Traktat Wersalski a idee zjednoczeniowe Europy.
 
 

KOMENTARZE

  • Traktat wersalski tylko
    hibernował problemy, ale ich nie rozwiązywal. Dlatego od razu był łamany. To nie ten poziom co Kongres Wiedeński czy też Jałta i Poczdam.
  • WPS
    Holocaust Słowian

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/01/17/holokaust-slowian/
  • WPS
    https://www.youtube.com/watch?v=kgvVamomZ5U

    http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/demografia/index,pl.html
  • WPS
    My tu chcemy w Krakowie dyskutować w kategoriach narodowej polityki realnej ??!! A tu „niespodzianka”- straszą nas klątwą, a może nawet piekłem ???!!!
    ” “Pamiętajmy, Matka Boża powstrzymuje karę, jednak miłosierdzie jest warunkowe. Ku nawróceniu i pokucie otrzymaliśmy z Nieba szereg duchowych środków. Matka Boża Fatimska wskazała wyraźnie codzienne odmawianie Różańca, nabożeństwo pierwszych sobót, poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. – Czy te warunki zostały spełnione? Rosja się nie nawróciła a następstwa jej błędów rozsiane są po całym świecie – utrwalone grzechy społeczne sprzyjają popadaniu w grzechy indywidualne. – Prędzej przy później przyczyni się to do upadku naszego narodu, jeśli nie odpowie on pokutą i nawróceniem.” Sławomir Olejniczak prezes IESiR”

    11-13 października 2019: Konferencja Fatimska w Warszawie w 102. rocznicę Cudu Słońca
    za: https://politykapolska.eu/2019/10/07/11-13-pazdziernika-2019-konferencja-fatimska-w-warszawie-w-102-rocznice-cudu-slonca/

    Jak się okazuje wchodzący w rolę współczesnego ks. Piotra Skargi , prezes Sławomir Olejniczak, to tzw. ” przebudzony katolik walczący”:

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=fUm1h6rZjL8

    https://www.youtube.com/watch?v=acajWRmGMmo



    Żeby jednak nie popaść w depresję, to używając narzędzia cudownej równowagi masońsko-żydowskiej, misjonarze na wschód, proponują nam inną konferencję:

    Zaproszenie na 30.11: Stanisław Ciosek “Czy możliwe jest powstanie wspólnej przestrzeni ekonomicznej, politycznej i cywilizacyjnej od Lizbony po Władywostok? Stan stosunków polsko-rosyjskich oraz perspektywy zmian”

    za: https://politykapolska.eu/2017/11/28/zaproszenie-30-11-stanislaw-ciosek-mozliwe-powstanie-wspolnej-przestrzeni-ekonomicznej-politycznej-cywilizacyjnej-lizbony-wladywostok-stan-stosunkow-polsko-rosyjskich-oraz-pe/
  • @stanislav 15:57:09
    Z komentarzy na stronie wiernipolsce1.wordpress.com

    Roman
    7 października 2019 o 16:09 Edycja
    Paziem a to nie ci co wciskają różne gadżety czasopisma o świętej panience i organizują wyjazdy do Fatimy i modlą się do panienki o zbawienie pomimo że rządzi błogosławiony PIS.
    To chyba oni jajcarze więksi od Rydzyka.Gdy zapłacisz 20 złoty na miesiąc zatopią cię panie Paziem bardziej w gadżetach religijnych niż świadkowie Jehowy.To zdaje się instytut tego bohatera narodowego Skargi.


    paziem
    7 października 2019 o 17:50 Edycja
    „Polityka Polska”, to organ niejakiego „narodowca” Starosielca, tego co to razem z Romkiem G. „sprywatyzowali” Wielkopolski Bank Rolniczy :)))

    https://www.wprost.pl/tygodnik/113965/Zakladnik-Kaczmarka.html

    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/035E93EC

    ” prawie zapomniałem o aferze Romusia z WBR, warto więc przypomnieć…

    „Ze względów politycznych jesteśmy przeciw prywatyzacji strategicznych gałęzi gospodarki, kolei, banków, PZU, chyba że przez polski kapitał” powiedział Gazecie poseł Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych.

    Kiedy we wrześniu 1992 roku powstał Wielkopolski Bank Rolniczy S.A.. nikt nie przypuszczał, że stanie się on poletkiem doświadczalnym liderów Ligi Polskich Rodzin. Problemy banku rozpoczęły się w roku 2000.

    Przewodniczącym Rady nadzorczej WBR SA zostaje Witold Hatka (obecnie poseł LPR) a jej sekretarzem Roman Giertych.

    29 sierpnia 2000 roku zostaje powołana spółka Hatrol. Firmę zarejestrował Witold Hatka, działający w imieniu WBR SA i Romuald Starosielec. Kapitał zakładowy spółki wynosił 2 miliony 320 tysięcy złotych, z czego Bank wyłożył „tylko” 2 miliony 300 tysięcy oraz pokrył koszty aktu notarialnego w wysokości 14 tysięcy 920 złotych. Tym samym w Hatrolu Wielkopolski Bank Rolniczy objął 2300 udziałów natomiast drugi wspólnik, osoba prywatna, otrzymał udziałów 20. Jednocześnie przyjęto rozwiązanie, zgodnie z którym decyzje podejmowane w Hatrolu są ważne tylko wtedy, gdy 100% głosów opowie się za danym rozwiązaniem. Oznacza to, że mając 20 udziałów kontrolujemy całą spółkę. Nie ma się czemu dziwić aferze PZU, gdzie za pieniądze PZU próbowano kupić PZU. Jak się okazuje, historia polskiego kapitalizmu w owym okresie znała już podobne przypadki. Wystarczyło jedynie skopiować.

    Tamtego też dnia w skład pierwszej, czteroosobowej Rady Nadzorczej weszli Roman Giertych i Witold Hatka. I znów niespodzianka. Rada została wybrana na 9 lat. Tyle oburzenia przewija się obecnie w mediach w sprawie tzw. umów społecznych, które gwarantowały 10 letni okres zatrudnienia zarządom zakładów energetycznych. To też okazuje się nie jest pomysłem nowym. 9 lat ciepłej posadki…dla Romana Giertycha i jego znajomych. To nie jedyna spółka, którą powoływali liderzy Ligi Polskich Rodzin.

    Przewodniczący Roman lubi działać w drugim szeregu. Nie wpycha się na afisz, żadnych tam prezesów, szefów. Zawsze albo sekretarz Rady, albo członek. Od wchodzenia na szyld ma „zaufanych” ludzi. W LPR prezesem jest Marek Kotlinowski, przewodniczącym klubu parlamentarnego LPR jest Marek Kotlinowski. Roman G. jest skromnym posłem, przewodniczącym Kongresu, członkiem prezydium zarządu.

    Niektórym wyda się to nieprawdopodobne, ale wystarczy zajrzeć w statut Ligi i wszystko będzie jasne. To prawda, że w telewizji Roman, w radio Roman, w gazetach Roman, ale przecież już Marian Krzaklewski udowodnił, że najlepiej się kieruje z tylnego siedzenia. Nie tak dawno w jednym z programów publicystycznych z rozbrajająca szczerością Krzaklewski na pytanie dotyczące jego odpowiedzialności przy okazji prywatyzacji PZU stwierdził, że on nie pełnił żadnych konstytucyjnych stanowisk i w związku z tym nie grozi mu żaden Trybunał Stanu. Stanąć przed Trybunałem mogą premierzy, ministrowie, prezydenci; ale nie on, skromny przewodniczący AWS.

    18 lutego 2004 roku sejm debatował nad pociągnięciem do odpowiedzialności karnej posła Witolda Hatki. Prokuratura w Kaliszu postawiła mu zarzut popełnienia przestępstwa z art. 296 par.1 i 3 Kodeksu Karnego, czyli o dokonanie szkody na rzecz Wielkopolskiego Banku Rolniczego na kwotę co najmniej 2 milionów 670 tysięcy 558 złotych. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, przygotowującej wniosek o uchylenie immunitetu oskarżony Hatka był reprezentowany przez obrońcę.. Romana Giertycha, posła, byłego członka Rady Nadzorczej Hatrolu, który jako sekretarz Rady Nadzorczej Wielkopolskiego Banku Rolniczego, do wyprowadzenia pieniędzy z WBK SA ręki nie przyłożył;

    I Marian Krzaklewski by się tego nie powstydził.

    Według zasady: najlepszą obroną jest atak, zrodził się pomysł lansujący tezę, że za atakiem na „rodzinę Giertychów” stoi Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Zmienił się Sejm, zmieniła się koalicja rządząca, zmieniła się teza. Obecnie jest to „prowokacja” zorganizowana przez SLD. Przewidujemy, że gdyby po jesiennych wyborach na czele nowego rządu stanął Jan Maria Rokita oficjalna teza będzie brzmieć, że afera to spisek liberalnej Platformy przeciwko radiomaryjnej Lidze. Wszak to Rokita powiedział z trybuny sejmowej, że Roman Giertych jest postacią w polskiej polityce wyjątkowo cyniczną.

    Akta prokuratury w Kaliszu o sygnaturze DS. 26/01 tak czy inaczej przejdą do klasyki kapitalizmu politycznego obok takich spraw jak PZU, Orlen, Stocznia Gdańska czy FOZZ.

    Szkoda tylko, że do dziś prokuraturze w Kaliszu nie udało się przesłuchać w tej sprawie Romana Giertycha i Marka Kotlinowskiego, których jeszcze chroni immunitet. Przecież zawsze można powiedzieć : „Nieprawdą jest, że spotkałem się z panem Kulczykiem”.
    za: https://forum.o2.pl/temat.php?id_p=4720655

    Przypominam artykuł z ŻW o powiązaniach dr. (sic) Wierzejskiego z WBR, obecnie W lansuje tu na NE mendę polityczną Giertycha, warto przypomnieć pewne fakty.

    Poseł idzie w zaparte

    Wojciech Wierzejski: – Nie byłem wspólnikiem Mazura

    Poseł LPR Wojciech Wierzejski zaprzecza, że kiedykolwiek miał biznesowe kontakty z polonijnym biznesmenem Edwardem Mazurem. Z dokumentów wynika jednak co innego.

    Wczoraj ujawniliśmy, że udziałowcami spółki Hatrol, do której wyprowadzono pieniądze Wielkopolskiego Banku Rolniczego, byli m.in. obecni posłowie LPR Witold Hatka i Wojciech Wierzejski. Udziały w spółce miał też w tym samym czasie WBR. Z kolei udziałowcem tego banku była spółka Bakoma-BIS będąca własnością Edwarda Mazura (obecnie poszukiwanego listem gończym za nakłanianie do zabójstwa gen. Marka Papały) i ówczesnego posła PSL Zbigniewa Komorowskiego.

    Poseł dementuje

    Nasza publikacja rozwścieczyła posła Wojciecha Wierzejskiego. Lider LPR publicznie zarzucał nam wczoraj nie tylko kłamstwo, ale także sugerował, że nasz artykuł inspirowali jacyś tajemniczy prokuratorzy i… poseł PiS Przemysław Gosiewski. – Być może dziennikarze w dobrej wierze uzyskali rewelacje od pana Gosiewskiego i któregoś z prokuratorów podległych ministrowi Ziobrze i wywołali sprawę na pierwszą stronę gazety – snuł przypuszczenia Wierzejski. Kategorycznie zaprzeczał też jakimkolwiek związkom biznesowym z Edwardem Mazurem.

    Jak było naprawdę? Dokumenty, do których dotarliśmy, przeczą słowom Wierzejskiego. Obecny lider LPR nie był wspólnikiem Mazura. Nie ulega jednak wątpliwości, że obaj wspólnie uczestniczyli w biznesowym przedsięwzięciu, jakim była spółka Hatrol.

    Sześciu zamiast tysięcy

    Wojciech Wierzejski nie był też, jak to próbował wczoraj sugerować, jednym z tysięcy akcjonariuszy. Udziały w Hatrolu miał WBR (w którym wiele do powiedzenia miał Edward Mazur) i… sześciu prywatnych udziałowców. Jednym z nich był Wierzejski.

    Fakty te potwierdza pismo, jakie trafiło jakiś czas temu z prokuratury do Sejmu. W odpowiedzi na zapytanie posła Zygmunta Wrzodaka (do niedawna LPR) prokuratura napisała m.in.: „W dniu 12 września 2000 r. złożono w sądzie rejestrowym nową listę udziałowców (Hatrolu – przyp. red.), z której wynika, że udziałowcami wówczas byli WBR SA w Kaliszu – 2300 udziałów, Romuald Starosielc – 5 udziałów, Krzysztof Pejka – 6 udziałów, Witold Hatka – 3 udziały, Leszek szczupak – 3 udziały, Jan Wajran i Roman Giertych – po 2 udziały”. W grudniu 2000 r. sprostowano „pomyłkę” i nazisko Giertycha zamieniono na Wierzejskiego. Prokuratura ustaliła też, że w spółkach córkach Hatrolu: Rol-hat i Polskie Finanse zasiadali m.in. Roman Giertych i Marek Kotlinowski.

    Pamięć posła

    Wczoraj nieoczekiwanie poseł Wojciech Wierzejski przyznał też, że posiadał akcje Wielkopolskiego Banku Rolniczego, którego pieniądze wyprowadzono do Hatrolu. Przed publikacją tekstu w ŻW zapewniał nas, że nie miał żadnych udziałów w WBR ani w innych spółkach, ponieważ w 2000 r. był studentem i nie miał głowy do interesów. Zdanie zmienił wczoraj rano. W poranku TVN 24 w rozmowie z Jakubem Poradą poseł Wierzejski stwierdził, że „w WBR udziały miało sześć tysięcy osób i ktoś go namówił, by kupić dwa udziały”.

    Ujawniona przez nas sprawa będzie prawdopodobnie przedmiotem prac komisji śledczej ds. banków. Chcą tego posłowie PiS i LPR. Komisja zostanie powołana jeszcze w tym tygodniu.

    2006-03-22 Zycie Warszawy

    za: http://wrzodakz.neon24.pl/post/88191,teczkowy-giertycha
  • @stanislav 17:53:28
    A zatem ci wszyscy " misjonarze na Wschód" , to jak się okazuje nie tylko " walczący katolicy" , jak ich reklamuje inny "walczący" i " niezłomny" Grzesiu Braun, ale chłopaki z "głową do interesu i kasy", szkoda tylko, że nie swojej :)))
  • "Traktat Wersalski–znaczenie polit. i kulturowe"
    Traktat Wersalski to taka pieriedyszka w Białej Europie pomiędzy I a II WŚ. Jednak pieriedyszka ta wcale nie miała trwać aż do 1939 roku - bo już w 1920 roku po trupie II RP miał przejść bolszewik w celu tzw. integracji Europy. Czarci pomiot kuł żelazo - póki ono było gorące a rozgrzane przez I WŚ. Stało się inaczej - więc na skutek tego inaczej - czarci pomiot do dzisiaj nienawidzi Polaków.
    Wniosek?
    Czarci pomiot tylko dlatego zgodził się na wskrzeszenie II RP - oczywiście na swoich warunkach - bo wiedział, że w 1920 roku nastąpi nawała bolszewicka - i absolutnie nie brał pod uwagę tego - że jakimś cudem bolszewicy dostana wciry - i tym samym integracja Europy spali na panewce.
  • @demonkracja 18:58:14
    Ta chęć marszu bolszewików na Zachód, to wydumany falsyfikat. Od wieków średnich celem "zachodu", czyli Watykanistów, a potem żydo-masonerii był nieustanny marsz na wschód, po bogactwa Rusi i jej skolonizowanie. W tej samobójczej dla Polski " misji Zachodu" Polacy byli cynicznie, wielokrotnie wykorzystywani - w konsekwencji tracąc własną przestrzeń cywilizacyjną, a w końcu niepodległość. Chwilowe próby odzyskiwania niepodległości i suwerenności były niszczone przez wmawianie Polakom odpowiedzialności za obronę przedmurza chrześcijaństwa ( sic!), cywilizacji europejskiej ( sic!), a obecnie tzw " demokracji" ( sic!)
  • @stanislav 22:45:31
    "Od wieków średnich celem "zachodu", czyli Watykanistów, a potem żydo-masonerii był nieustanny marsz na wschód, po bogactwa Rusi i jej skolonizowanie."

    Temat swojego czasu drążył Corylus - wyszło mu, że Rosja była pierwszą kolonią angielską.

    5*

    Ukłony
  • @stanislav 22:45:31
    "Od wieków średnich celem "zachodu", czyli Watykanistów, a potem żydo-masonerii był nieustanny marsz na wschód, po bogactwa Rusi i jej skolonizowanie."

    Rozszerzyłbym to spostrzeżenie na całą Eurazję.
    Chiny też padły ekonomicznie po angielskich ekonomicznych trikach.
    Po rozwaleniu Syrii. Afganistanu i Iraku ostrzą sobie teraz kły na Iran. Ale oby sobie je połamali - najlepiej gryząc się między sobą.
  • "Ta chęć marszu bolszewików na Zachód, to wydumany falsyfikat."
    ------------------
    Tak i nie. Bolszewicy byli tylko narzędziem - tych co to im Rosję i carską rodzinę zamordowali.
    Jeżeli spojrzymy na ten Zachód z dzisiejszej perspektywy - to czarci pomiot uczynił z niego bardziej czerwone, bardziej toksyczne g*wno - niż niegdyś CCCP i jego satelity.
    Wniosek?
    Przecież dzisiejszą Europę integrują ci sami i na podobną modłę (uwzględniając wymianę pokoleniową) - co zakładali ongiś bolszewizm we wschodniej Europie. USA też już pomalowali na odpowiedni kolor - z czego tak do końca Jankesi nie zdają sobie sprawy.
  • Co mi przyszło do głowy
    po czytaniu komentarzy? Autor to patriota, a może nacjonalista ruski, ale nie polski. Skoro kolonizowanie "bliskiego" wschodu mu przeszkadza. Natomiast nie zająknie sie o tym, jak Moskale szli po bogactwa Syberii. A to ciekawsze niż historie z "Dzikiego Zachodu". Eksploatacja zasobów narodów wschodnich
  • @Jasiek 06:48:50
    Bez przesady. To najpierw Moskale kolonizowali Syberię i Azję Środkową. Skąd w ich zasięgu Buriaci, Jakuci, Kałmucy, ludy Kaukazu? Z czego chyba tylko Kałmucy dobrowolnie przeszli pod panowanie Moskali.
    A Kijów w X-XI wieku był jednym z najbogatszych miast Europy.
  • @Wican 09:00:30
    Co ja panu mogę odpowiedzieć na takie "zgrabne" epitety? Zapewne R.Dmowski był polskim nacjonalistom, ale był przeciwnikiem "misjonarstwa polskiego" na "bliski" wschód rosyjski( że użyję tego pańskiego określenia), a'la Piłsudski ( a raczej mocodawcy Piłsudskiego).
    A ludobójstwa "Dzikiego Zachodu" oraz( indiańskiej) Środkowej i Południowej Ameryki w wykonaniu " misyjnych chrześcijan" niech pan nie porównuje do eksploracji Syberii, bo się pan ośmiesza.
  • @stanislav 10:35:22
    Oczywiście nacjonalistą :)))
  • @stanislav 10:35:22
    Epitet to zwykle przymiotnik.
    I ja trochę na historii podboju Syberii sie znam. Tak samo rozpijali tubylców, jak Amerykanie. I zamiast rezerwatów, potworzyli republiki autonomiczne (ostatecznie). Ale faktycznie, rosyjska kultura okazała się bardziej pojemna i więcej tubylców weszło w ogólnopaństwowy system władzy, niż Indian w system amerykański. Ale byli to Ukraińcy głównie, a nie Syberyjczycy, czy ludzie Kaukazu. Dżochar Dudajew był chyba jedynym generałem kaukaskimw armi radzieckiej.
    Wie pan jak sie miewają Czukcze? Ja w Rosji bywałem, i to nie tylko w Moskwie, ale i w Jakucji i pod Uralem. A co zrobiono z Czeremisami? Rosjanie tak samo demoralizowali tubylców jak Amerykanie. Mordowali na mniejszą skalę, ale z czego to wynikało? W USA to działały różnej judejskie sekty protestanckie i potrzebowali terenów do zasiedleń. W Rosji zaś emigracji z zewnątrz nie było, a Rosjan było za malo aby własnymi siłami skolonizować Syberię.
  • @Wican 11:29:05
    Nie szukajmy tak daleko. Proszę mi tylko odpowiedzieć, a co polskie pany robili z ruskimi chłopami, ale także ze "swymi"? Niech pan dalej nie brnie w historię, aby bronić lub krytykować coś co nie jest do obrony, ani nie mieści się w ramach rzetelnej krytyki. Usprawiedliwianie, na siłę, własnego, nie tak rzadkiego polskiego kołtuństwa, nie jest żadną cnotą patriotyczna, ani nie jest nam do niczego potrzebne - chyba tylko po to, aby unikać nieodpowiednich sojuszników i szkodliwych mitologii.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930