Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
807 postów 4231 komentarzy

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Afganistan – wielka niewiadoma śr.-wsch. Azji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kraj plemienny, kraj wojowników i handlarzy – którzy mają i swój honor, ale i swoją cenę.

 

Xi_Afganistan
Po Amerykanach, w oczekiwaniu na talibów: Chiny są w Afganistanie; na zdjęciu Prezydenci Chin i Afganistanu Xi Jinping i Ashraf Ghani.
W Afganistanie byłem latem 1977 roku jako świeżo upieczony absolwent Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ. Odbyłem wówczas samotną podróż ( z konieczności, bo dwóch kolegów z którymi planowaliśmy tę podróż nie dostało na czas paszportów), gdyż mając wszystko zaplanowane, m.in. dalszy ciąg wakacji nad Bałtykiem z moją przyszłą żoną, zdecydowałem się na indywidualną eskapadę. Były to zupełnie inne czasy, istniał jeszcze ZSRR, a kupując bilety Aerofłotu można było przelecieć za tanie pieniądze z Warszawy przez Moskwę, a następnie w drodze powrotnej przez Aschabad , Baku, Kijów, Berlin Wsch. do Warszawy. Z Moskwy leciało się do Buchary Iłem , stamtąd do Samarkandy i dalej do Duszanbe już AN-ami, następnie pociągiem do granicznego z Afganistanem miasta Termez. Następnie trzeba było pokonać promem rzekę/granicę Amu Darię, po czym negocjując z przewoźnikami za kilka dolarów rozklekotanymi ciężarówkami należało pokonać cudowną nocną pustynię i wylądować w Mezar-i-Szarif ( mieście oazie jak z opowieści Szeherezady). Z Mezar-i-Szarif znów negocjując na wschodni sposób ( czyli udając niezainteresowanego :))) ) płaciło się jeśli dobrze pamiętam 10-15 $ i rozklekotanym autobusem marki Marcedes, który ze względów technicznych w Europie nigdy nie byłby dopuszczony do ruchu, pokonywało się malowniczy, ale niezwykle groźny Hindukusz i docierało się do Kabulu. Jedną z wielu niespodzianek w trakcie podróży było to, że widząc przez 2 tygodnie rzadko Rosjan ( głównie na lotniskach) nagle w granicznym Termezie i na promie przez Amu Darię spotykałeś grupy ….Polaków, głównie byli to członkowie wypraw w Hindukusz lub w Himalaje, albo wariaci głodni przygód, a także uprawiający ” prywatny handel międzynarodowy” między Polską a Indiami :))) ( Polak potrafi !!!!). Pół roku później, wiosną 1978 r. raz jeszcze ( wówczas już z żoną) odbyliśmy podróż przez Moskwę do Azji Centralnej – do Uzbekistanu, Kirgizji i Tadżykistanu.
Były to podróże niezwykle egzotyczne, ale i pouczające. Zetknąłem się z systemem radzieckim w zastosowaniu azjatyckim. Poznałem wielu ludzi i doświadczyłem wielu sytuacji codziennych i niecodziennych. Mieszkałem przez kilka dni w niezwykle gościnnym domu muzułmańskim poznanego w Duszanbe Tadżyka, odwiedzałem razem z nim jego rodzinę i tłumaczyłem gdzie jest Polska i w skrócie relacjonowałem historyczne relacji polsko-rosyjskie ( ale to temat na zupełnie inną opowieść).  Podróżując przez Afganistan, oglądając ten kraj i kontaktując się z tymi ludźmi ( brodaci Pasztuni przypominali mi często bohaterów sienkiewiczowskiej Trylogii) nie dziwiłem się potem, że rozpoczęta w grudniu 1979 r.  interwencja militarna Rosji w Afganistanie nie mogła doprowadzić do zwycięstwa i pełnej kontroli nad tym krajem. Przez podobne doświadczenia osobiste patrzyłem potem na obecność w Afganistanie Amerykanów i nieszczęsnych, polskich ” najemników”. Teraz z tej samej perspektywy, ale w oparciu o wiedzę historyczną i polityczną oraz nieocenione życiowe doświadczenie kilkudziesięcioletnie, patrzę na nową/starą sytuację w Afganistanie – kraju, który widział i przeżył dziesiątki najazdów i okupacji, ale który nigdy ostatecznie nie był podbitym, kraju plemiennym, kraju wojowników i handlarzy – którzy mają i swój honor, ale i swoją cenę.
PZ
Gdy Amerykanie wycofują się z regionu, Chiny starają się wyłonić jako kluczowy gracz w mediacji międzynarodowej w Afganistanie. W tym celu Pekin prowadzi rozmowy zarówno z rządem w Kabulu, jak iz talibami. Analiza
W miarę jak Talibowie dzień po dniu odzyskują grunt pod nogami, Chiny próbują przyjąć przeciwny pogląd i zwiększyć swoje wpływy w Afganistanie. Według chińskiej agencji prasowej CGTN , w piątek, 16 lipca, prezydent Xi Jinping zadzwonił do afgańskiego głowy państwa Ashrafa Ghaniego, bez dalszych szczegółów. W rzeczywistości Pekin prowadzi dialog zarówno z rządem w Kabulu, jak iz rebeliantami talibskimi i stara się wpływać na stabilizację regionu, pokazując się jako kluczowy gracz w mediacji międzynarodowej.
„Chińczycy chcą przede wszystkim osiągnąć zawieszenie broni, a później nawiązać partnerstwa strategiczne i handlowe”wyjaśnia Marianne singapurski dyplomata Kishore Mahbubani, autor książki  Dzień, w którym Chiny wygrają (Saint-Simon)  Jeśli zawieszenie broni w Afganistanie nadal jest odległym mirażem, chińskie zwycięstwo na gruncie dyplomatycznym byłoby poważnym ciosem dla Wuja Sama.
Dowód tej dwoistości: chińska dyplomacja, która stosuje technikę znaną jako wilki wojenne , polegającą na rozgrywaniu konfrontacji, określiła ostatnio amerykańskie wycofanie się jako „nieodpowiedzialne” , w czasie, gdy żołnierze prawie wszyscy się spakowali, a powstańcy twierdzą, że kontrolują 85% terytorium. „Jeśli talibowie przejmą władzę, co wydaje się stosunkowo wiarygodne, Chiny uznają ich rząd”, powiedział Marc Julienne, specjalista ds. Chin w Azji Środkowej w Ifri. Trudno sobie wyobrazić, że po 20 latach konfliktu siły NATO robią to samo.
BEZPIECZEŃSTWO PRIORYTETEM
W wyniku tego pragmatycznego podejścia Pekin obawia się zagrożenia integralności terytorialnej. Zagrożenia dla granicy chińsko-afgańskiej, choć ten ostatni jest trudno dostępny, wydaje się obawiać Xi Jinping. Ten 76-kilometrowy punkt kontaktowy kończy się w Xinjiang, regionie głównie muzułmańskim, gdzie milion Ujgurów umieszczono w obozach „reedukacyjnych”.
„Aspekt bezpieczeństwa, a w szczególności zagrożenie terrorystyczne, zawsze były priorytetem dla Chin”, zauważa Marc Julienne. To wyjaśnia ścisły nadzór korytarza Wahkan ”, który tworzy granicę z Afganistanem. Aby zapewnić bezpieczeństwo, Chiny utworzyły już rzekomo tajną bazę wojskową w sąsiednim Tadżykistanie, którą  Washington Post ujawnił w lutym 2019 roku .
Ostatnie oficjalne rozmowy sięgają czerwca zeszłego roku, kiedy chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi zaproponował zorganizowanie dialogu między Afganistanem. Musimy „wprowadzić talibów z powrotem do normalnej gry politycznej” , oświadczył podczas spotkania ze swoimi afgańskimi i pakistańskimi odpowiednikami. Pod jednym warunkiem: „uniknić powrotu terrorystów” i „zintensyfikować walkę z Islamskim Ruchem Turkiestanu Wschodniego” ( Mito), ujgurską organizacją separatystyczną uważaną przez ONZ za terrorystyczną. „Niestabilność sąsiednich krajów jest postrzegana jako zagrożenie dla ich własnego bezpieczeństwa” – zauważa Marc Julienne. I żeby o tym pamiętać„Chiny nie będą interweniować militarnie, ponieważ Pekin zaobserwował sposób, w jaki Amerykanie złamali zęby zarówno w Afganistanie, jak i Iraku. „
NIEWYPOWIEDZIANY PAKT Z TALIBAMI
Dla Państwa Środka powrót do władzy talibów wydaje się bardziej niż prawdopodobny. Dlatego chińska dyplomacja twierdzi, że jest gotowa do współpracy z powstańcami, jeśli przejmą oni władzę centralną. Minister spraw zagranicznych Wang Yi 13 lipca przypomniał o więzach między obydwoma krajami. „Chiny, kraj sąsiadujący których akcje gór i rzek z Afganistanu, zawsze przestrzegać suwerenności, niezawisłości i integralności terytorialnej Afganistanie . ” Przed poproszeniem talibów o „zrealizowanie swoich obowiązków wobec kraju i narodu oraz zdecydowane zerwanie wszelkich więzi z siłami terrorystycznymi”. „
Ze swojej strony powstańcy, świadomi swojej izolacji na arenie międzynarodowej, unikali potępienia polityki Pekinu internowania Ujgurów. „Dbamy o ucisk muzułmanów… Ale nie zamierzamy ingerować w wewnętrzne sprawy Chin  ” – powiedział w środę (7 lipca) Suhail Shaheen rzecznik talibów  dla Wall Street Journal . I dodać, że Chiny są „przyjacielem” Afganistanu.
Czy powinniśmy liczyć na współpracę przeciwko ujgurskim separatystom w zamian za inwestycje? Talibowie wydają się gotowi zaakceptować układ. „Jeżeli jakiś kraj chce eksploatować nasze kopalnie, to mile widziane” – zapewnia od początku rzecznik powstańców. „Chińska logika polega na zapewnieniu stabilności poprzez rozwój gospodarczy i tak zwany pokój rozwojowy w opozycji do liberalnego pokoju Zachodu” – zauważa Marc Julienne.
Według Antoine’a Bondaza, badacza z Fundacji Badań Strategicznych (FRS), „zwrócić uwagę na amerykańskie przeciwieństwo i rozpocząć rozwój Afganistanu; proces polityczny będzie musiał się najpierw ustabilizować ”. Ambitny zakład dla Chin, który, jeśli się powiedzie, może położyć kres amerykańskiej twardej sile i ostatecznie zakwestionować ich supremację.

Dodatek :
Wojna afgańska zakończyła się 32 lata temu, a wielu z tych, którzy mają teraz mniej niż 30 lat, nic o niej nie wie. Konflikt stał się najkrwawszym w historii ZSRR po Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Według oficjalnych danych zginęło ponad 15 tysięcy osób.
Ale nawet ci, którzy przeżyli, wciąż marzą o duchach tej wojny. W naszym filmie afgańscy weterani bardzo szczerze mówili o tym, co musieli znieść. Czy naprawdę udało im się wrócić z wojny?
Czego możemy się spodziewać po  zwycięstwie zakazanych w Federacji Rosyjskiej talibów w Afganistanie? Opinia osoby, która zna Afganistan i Tadżykistan z pierwszej ręki, to Władimir Kwaczkow.
Jak wycofanie wojsk USA i NATO z Afganistanu wpłynie na sytuację w regionie. Czy stanowiska ruchu talibów (organizacji zakazanej w Federacji Rosyjskiej) są tam tak silne,  jaką grę prowadzą talibowie i czy ich działania odpowiadają wizerunkowi medialnemu, jaki kreuje dla nich Zachód? O tym i wielu innych rzeczach opowiada gospodarz Igor Szyszkin i redaktor wschodniego wydania IA Regnum Stanisław Tarasow.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 

KOMENTARZE

  • Autor
    Dzięki za świetny tekst. *5.
    "w oparciu o wiedzę historyczną i polityczną oraz nieocenione życiowe doświadczenie kilkudziesięcioletnie, patrzę na nową/starą sytuację w Afganistanie – kraju, który widział i przeżył dziesiątki najazdów i okupacji, ale który nigdy ostatecznie nie był podbitym, kraju plemiennym, kraju wojowników i handlarzy – którzy mają i swój honor, ale i swoją cenę."
    PZ
    - Pięknie powiedziane!

    Mam podobne przekonania na temat możliwych konsekwencji wycofania się USA i NATO z Afganistanu. przytoczę na dowód mój wcześniejszy komentarz na ten temat:

    "Dzięki za informację. Niemiecki “dorobek” w Afganistanie nie był mi znany.
    A co skutków układania się Kremla z Talibanem, to mam uzasadnione wątpliwości wobec wiarygodności obu stron. Strony będą respektowały ustalenia jak długo to im będzie wygodne, choć mają względem siebie wzajemny respekt, zbyt dobrze bowiem się znają..Z pewnością Kreml, nie zdecyduje się, mając w pamięci klęskę ZSRR i obecną rejteradę USA i NATO – na lądową inwazję ale bombardować w razie potrzeby nie omieszka.
    Kreml boi się nteż rozlania zradykalizowanego islamizmu przez Azję Centralną na dotychczas podległe mu terytorium.
    Pamiętać bowiem musi o poważnej liczbowo i dynamicznej demograficznie – póki co mniejszości – muzułmańskiej w FR. W samej Moskwie na ca 12 mln ludności, większość stanowią etniczności muzułmańskie, jak dotychczas, ale jak długo jeszcze – spacyfikowane.
    Rosjanie boją się ich równie szczerze, jak ich nienawidzą…
    Do tego doadać należy prawdopodobne a graniczące z pewnością, zagrożenie zalewem twardych narkotyków, i zwązanej z nimi przestępczości. Amerykanie wycofując się, “wypuścili dżina z butelki”. Z pewnością będzie się działo…
    A przy okazji: natura i poityka nie lubią próżni. Ktoś tam wejdzie bo będzie miał interes. Kto? - Taliban wiele zawdzięcza Pakistanowi ale Pakistan jeszcze więcej zawdzięcza Chinom... A Chiny mają dobrą prasę jako mięka siła - partner handlowy i inwestor. A w Afganistanie jest interes do zrobienia. Bogactwa naturalne (w tym trudne do przeszacowania zasoby ziem rzadkich, nieodzownych dla wysokich technologii) i chiński protektorat, jako gwarant - możliwego, po raz pierwszy w historii nowożytnej Afganistanu - bezpieczeństwa i stabilności - stanowią dla tego storturowanego kraju, wielką szansę."
    Rosja wobec Talibów i wojny w Afganistanie
    1abezmetki 11.07.2021 09:48:31
  • autor
    Jak dla mnie - ładny tekst z którego nic nie wynika. Nic nowego.
    Taki sam jest komentarz 1abezmetki.

    Czyli - będzie jak będzie, a jak będzie to zobaczymy.

    Mam pytanie: czy autor i komentator mają jakąś wiedzę i rozumienie tego, jakie są cele i pragnienia tamtejszej ludności?
    Czy Chiny mają im coś do zaoferowania? Bo co im dały USA i Rosja - to wiemy.

    Czy zamierzenia talibów nie mają podobnego charakteru? - Jeśli pójdą w zamierzeniach swoich dalej niż tamtejsi Pusztuni (Pasztuni) - mogą uzyskać efekt podobny rosyjskiemu, amerykańskiemu?

    Z tej notki nie można mieć żadnej wizji przyszłości Afganistanu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:47:43
    Nic tylko do jasnowidza albo wróżki. A najlepiej do cyganki...
    Cyganka prawdę powie..."połóż tu młody 20 złotych i przełóż te karty, one ci powiedzą: kto cię kocha i co cię czeka"...
    A za 50 złociszów, to pewnie i przepowie losy świata.. ;-))
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:47:43
    // Z tej notki nie można mieć żadnej wizji przyszłości Afganistanu.//

    Absolutna racja.
    Bez CP dla Afganistanu nie będzie przyszłości.
    Tylko Cywilizacja Polska może ten kraj wyprowadzić na prostą.

    Jedyne rozwiązanie, to zostawić ten kraj samemu sobie. Niech tamtejsza ludność zazna w końcu pokoju. Obecne, czy nowe władze Afganistanu niech sobie same wybiorą drogę rozwoju, współpracy gospodarczej, współżycia z sąsiadami.

    A co to są metale ziem rzadkich?
  • @1abezmetki 08:29:58
    Jak Szanowny ma nadwyżkę kasy - chętnie powróżę. Kiedyś wróżyłem Cygance. Gotowa była zapłacić, ale nie chciałem.
  • @Oświat 08:41:18
    CP w polityce - to właśnie pozostawienie takiego kraju jak Afganistan w spokoju.

    PS. W Afganistanie jest jedno z wejść do Królestwa Agharty. Dadzą sobie radę;-)))
  • @Autor
    Afganistan, to państwo śródlądowe położone w Azji Południowo Zachodniej a nie w "śr.-wsch. Azji".
  • @1abezmetki 01:40:33
    Jeśli mógłbym podpisałbym się pod tą oceną
  • @35stan 13:15:03
    No wreszcie wiemy gdzie leży Afganistan, widzę, że @Pedant nie jest osamotniony :)))) Dobrze, że @35stan " zauważył", że Afganistan jest państwem śródlądowym :))) czekam jeszcze na informacje ilu ma mieszkańców, jaką ma powierzchnię i jakie miasto jest stolicą :)))

    Żeby jednak zakopać może nie topór wojenny, ale szpadelek i wiaderko z piaskownicy, to sprostuję i napisze, że Afganistan jest krajem leżącym w Azji Środkowej - może być, czy będziemy mierzyć ? :))))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031