Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
614 postów 2467 komentarzy

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Kwestia polska we współczesnej Europie. Przyczynek.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Suwerenność jest polityczną i gospodarczą wartością, którą należy cenić każdego dnia.

 

Proszę nie sądzić, że mam zamiar i ambicje podejmowania tematu tak poważnego, jak rola Polski we współczesnej Europie ze szczególnym akcentem na politykę zagraniczną.
Wobec tak ofensywnej i święcącej wyłącznie sukcesy polskiej dyplomacji, już nie tylko w Europie, ale i za oceanem w Ameryce, zarówno tej rządowej – mającej twarz optymistycznego, pełnego niewyczerpanej inwencji i intelektu Mateusza Morawieckiego oraz błyskotliwego ministra, prof. Czaputowicza, ale i tej części dyplomacji polskiej, którą zapowiada spokojnym tonem szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, a następnie wieńczą pełne zapału i entuzjazmu oświadczenia i deklaracje samego pana prezydenta Andrzej Dudy. Wobec tych dokonań na cóż mógłbym się poważyć, ja, zwykły obywatel, i cóż mógłbym dodać, aby nie zakłócić atmosfery sukcesów i rosnącej rangi Polski w polityce europejskiej, szczególnie w roli przewodnika i lidera na kierunku wschodnim w wymiarze już nie tylko gospodarczym, ale głównie militarnym, jak słyszymy to od kilku lat, czego dodatkowym potwierdzeniem ma być olbrzymie uznanie i pochwały płynące zza oceanu, z ust prezydenta Donalda Trumpa oraz amerykańskich sekretarzy stanu i obrony. Wprawdzie tym pochwałom towarzyszy natychmiastowe przypomnienie ze strony Amerykanów, że mamy przede wszystkim coraz więcej kupować i płacić, płacić jak najwięcej i sumiennie. Nasi politycy, zarówno z kręgów rządowych, jak i kancelarii prezydenta RP, zapewniają jednak, że nie jest i nie będzie to w przyszłości żadnym problemem. Mimo tego ludzie ostrożniejsi, a może tylko nie tak dobrze poinformowani, jak panowie Morawiecki, Błaszczak, czy Szczerski, nie mówiąc już o panu prezydencie A.Dudzie, mają jednak pewne obawy, a także zadają już nie tylko śmiałe, ale coraz bardziej natarczywe pytania: a z kim to pan premier i pan prezydent ustalał te konieczności zakupów i płatności? Pytają coraz roztropniej i coraz bardziej stanowczo polscy obywatele, polscy podatnicy, żeby nie powiedzieć już zupełnie niepoprawnie – Polacy, do których w myśl konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej należy władza, jako do suwerena, których premier i prezydent mają jedynie reprezentować i to w najlepszym rozumieniu ich interesów narodowych, bezpieczeństwa i suwerenności państwa. Na dodatek wszystkiego wymienieni funkcjonariusze państwowi zobowiązali się tego przestrzegać – składając publiczną przysięgę konstytucyjną i poddając się, gdyby nie daj boże dopuścili się tzw. zdrady dyplomatycznej, konsekwencjom art. 129 kk.
Pełny obraz sytuacji politycznej, powagi państwa polskiego i jego miejsca na mapie współczesnej Europy nie sprowadza się jednak wyłącznie do wizerunku wewnętrznego, a zwłaszcza międzynarodowego jego obecnych elit rządzących. Koniecznym dopełnieniem tego obrazu jest stan świadomości społeczeństwa i jego gotowość do współuczestniczenia w rządzeniu krajem. Zarówno tego zorganizowanego w różnego rodzaju inicjatywy polityczne, organizacje branżowe, zawodowe, terytorialne, formalne i nieformalne grupy interesów, jak i poszczególnych obywateli świadomych i dotykanych nie tylko ciężarami coraz liczniejszych obowiązków na rzecz szeroko rozumianego państwa, ale i artykułujących swoje prawa wynikające ze statusu obywatela oraz z niezbywalnego statusu człowieka i członka polskiego narodu.
Nie ważąc się na stawianie jakiejś ogólnej diagnozy stanu współczesnych elit rządzących oraz rządzonego społeczeństwa odwołam się jednynie do pewnego wycinka rzeczywistości politycznej, który jednak moim zdaniem pozwala na sformułowanie nieco szerszych wniosków.
Jutro, 28 czerwca 2019 r., obchodzić będziemy 100 rocznicę podpisania Traktatu Wersalskiego wieńczącego kilkumiesięczne rozmowy w trakcie Konferencji Paryskiej na temat nowego ładu międzynarodowego po zakończeniu I wojny światowej. Dla nas Polaków, Traktat Wersalski był nie tylko decyzją zwycięskich państw Ententy umożliwiającą m.in. powstanie znów niepodległej Polski z dostępem do morza, jako koniecznego okna na świat i przestrzeni dla interesów gospodarczych, ale był także dowodem na to, co, w niezwykle skomplikowanej międzynarodowej sytuacji polityczno-gospodarczej po zakończeniu wojny światowej, może osiągnąć dla dobra narodu i państwa polskiego prawdziwa elita polityczna i narodowa reprezentowana wówczas przez Komitet Narodowy Polski, pod przywództwem Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.
Część Delegacji Polskiej na Konferencję Pokojową w Paryżu. Stoją od lewej: Henryk Tennenbaum, dr Roman Rybarski, Bolesław Bator, Bohdan Winiarski, Gustaw Szura, Jan Rozwadowski. Siedzą od lewej: Leon Łubieński, Władysław Grabski (przyszły premier, trzeci Delegat Polski na Konferencję Pokojową), Roman Dmowski, Joachim Bartoszewicz, prof. Jan Czekanowski.
Koloryzacja Mirosław Szponar
za:Fundacja Narodowa  im. Romana Dmowskiego facebook
Wydawać by się mogło, że pamięć o wysiłkach KNP, jego przywódcach, ale także o pracach wieloosobowego zespołu doradców i ekspertów dla dwuosobowej głównej delegacji ( z czasem trzyosobowej za sprawą udziału prof. Władysława Grabskiego) winna być wystarczającym powodem nie tylko do uczczenia tej rocznicy, ale także winna być natchnieniem dla współczesnych elit politycznych, różnych organizacji społeczno-politycznych oraz bojowników za sprawę suwerenności i podmiotowego miejsca Polski na współczesnej mapie Europy i świata.
Kierując się powyższym partia Polska Patriotyczna kilka miesięcy temu wystąpiła z pytaniem do ambasady Republiki Francuskiej w Polsce o patronowanie imprezie o nazwie „ Rajd samochodowo-motocyklowy Warszawa-Poznań-Bruksela-Paryż. 100 lat Traktatu Wersalskiego”.
Odpowiedziano pozytywnie, a Instytut Francuski w Polsce objął patronat honorowy oraz umożliwił kontakty z firmami współpracującymi z Francusko-Polską Izbą Gospodarczą. Na tej bazie skierowaliśmy zapytania dotyczące możliwości sponsoringu lub wsparcia w innej formie naszej inicjatywy do ok. trzydziestu firm francuskich w Polsce ( banki, przedsiębiorstwa produkcyjne, przedsiębiorstwa handlowe) a także do kilku firm polskich, będących największymi eksporterami towarów i usług na rynek francuski, albo tradycyjnie wspierających inicjatywy propagujące Polskę za granicą.
Polska Patriotyczna rozmieściła także informacje o planowanej imprezie i zaproszenie do współudziału i współuczestnictwa na wielu portalach społecznościowych i stronach tzw. patriotycznych.
Oto kilka odpowiedzi jakie otrzymaliśmy, choć od razu należy zauważyć, że wielu adresatów nie raczyło nawet zareagować na naszą inicjatywę, choć rynek polski i polscy konsumenci to prawdziwe Eldorado m.in. dla firm francuskich.
„Poniższa informacja dotyczy wniosku sponsorskiego o nazwie: Rajd Samochodowo-Motocyklowy Warszawa Paryż
Dzień dobry,
Serdecznie dziękujemy za przesłaną propozycję i zaproszenie do współpracy.
Niewątpliwie organizowane przez Państwa wydarzenie jest bardzo wartościowe i z pewnością zainteresuje wiele osób. Niemniej jednak, ze względu na istniejące zobowiązania dotyczące organizacji licznych imprez sportowych,
w które PKO Bank Polski jest zaangażowany z przykrością musimy odmówić współpracy przy projekcie.
Życzymy samych sukcesów.
Biuro Zarządzania Marką
PKO Bank Polski „
„ Szanowny Panie,
Bardzo dziękuję za ofertę.
Niestety nie skorzystamy. Sponsorowanie takich wydarzeń jest niezgodne z naszą polityką sponsoringową.
Z poważaniem,
(…)
dyrektor
BNP Paribas Bank Polska S.A.
Dep. Strategii Marki i Aktywizacji
ul. Kasprzaka 10/16
01-211 Warszawa, Polska”
Wiele mówiące jest hasło : BNP Paribas Bank zmieniającego się świata
„ Dzień dobry
Szanowny Panie
dziękujemy za zainteresowanie naszą firmą. Idea rajdu jest wspaniała i życzymy Panu wiele sukcesów.
Niestety, nie mamy w budżecie środków na tego typu działania.
Naszą pomoc kierujemy do potrzebujących dzieci i młodzieży w ramach pomocy przez Fundację Auchan.
Niemniej , życzę Panu samych sukcesów i z pewnością najwspanialszego rajdu!
Pozdrawiam / Cdt
(…)
Dyrektor ds. Komunikacji i CSR „
 
Niemal całkowita obojętność współczesnych Polaków wobec idei upamiętnienia  Traktatu Wersalskiego zorganizowaną akcją wizerunkową na terenie Europy oraz wyżej zacytowane hasło : „BNP Paribas Bank zmieniającego się świata” wiele mówią o współczesności. Świat się zapewne zmienił i zmienia na naszych oczach, ale reguły nim rządzące pozostają niezmienne. Suwerenność zaczyna się od suwerenności finansowej. Nie można nawet marzyć o suwerenności państwa jeśli naród jest obojętny na taki program polityczny i nie ma dostatecznej energii, aby działać na rzecz suwerenności.
Suwerenność jest polityczną i gospodarczą wartością, którą należy cenić każdego dnia. Polacy winni o tym wiedzieć. Nikt im jej nie podaruje, a jeśli ją odebrał, jak to miało miejsce po 1989 r., to przyjdzie ją odzyskiwać w znoju i systematyczną pracą każdego dnia.
W innym razie świętowanie 100 lecia odzyskania niepodległości, czyli stulecie podpisania Traktatu Wersalskiego sprowadzi się do jarmarcznego pikniku z pieczeniem świniaka na Placu na Rozdrożu w Warszawie, co jest niczym innym jak profanacją pomnika Romana Dmowskiego, największego polskiego polityka XX wieku.
PZ
 

KOMENTARZE

  • Autor
    Ale się uśmiałem ( z siebie się uśmiałem - bo miałem się za mądrzejszego).
    Zacząłem czytać: "Wobec tak ofensywnej i święcącej wyłącznie sukcesy polskiej dyplomacji, już nie tylko w Europie, ale i za oceanem w Ameryce, zarówno tej rządowej – mającej twarz optymistycznego, pełnego niewyczerpanej inwencji i intelektu Mateusza Morawieckiego oraz błyskotliwego ministra, prof. Czaputowicza... [Polska wyrosła do] roli przewodnika i lidera na kierunku wschodnim w wymiarze już nie tylko gospodarczym, ale głównie militarnym, jak słyszymy to od kilku lat, czego dodatkowym potwierdzeniem ma być olbrzymie uznanie i pochwały płynące z ust ...Donalda ...
    ... no, no, no - no jakżeby nie Tuska?

    ... Dalej faktycznie było że Trumpa. Czy to dziwne? Czy ktoś zauważył, że te media już grają na Tuska?
    - Czy ktoś zauważył że Tusk i Trump to bliźniacze marionetki? - Że Trump to Tomek (nawet fryzurę nosi Tomka), zaś Tusk to Tytus (choć komiksowy Tytus był małpą humanoidalną (...) to Atomek?). Tu od razu wyjaśniam że ten: (...) to nie Kaczyński od mamisosjalizmu+ (dać troszkę a zabierać wszystko?) i państwa banksterskiego, ale i terrorystycznego w efekcie. Ale DUDA???

    Dodam że ci co wiedzieli kto ma być Tytusem (a taki plan musiał być - II WŚ to za duży biznes żeby nie panować nad jego wariantami, żeby w trakcie nie dokonywać zmów co do prawa i prawdy, A WIĘC I SKUTKÓW) nie powymierali.

    Cel gry zespołowej każdy musi znać. Kto by nie wiedział, byłby tylko bierką.

    Soros to tylko "ostatni Mohikanin" SPOŚRÓD TYCH CO PO W TRAKCIE II WŚ I PO WOJNIE ZACZYNALI NWO. Tyle że to tylko chłopak do latania po piwo, on wiedzieć nie mógł.
    - I tyle ze starej gwardii. Ich tajemnice diabeł zabrał z nimi do grobu. - I one nie wypłyną, bo i w diabła interesie nie leży żeby świat się skończył.

    Można by się cieszyć, ale jak on, ten Atomek wyznaczony od początku (nie aktor) o tym wszystkim WIE?
    A jak on to nie jeden a cała armia desperatów? Czy nie trzeba natychmiastowej depopulacji ... no kogo?

    U Hitchcocka ("Alfred Hitchcock przedstawia") zawsze było że jak w akcie pierwszym pojawia się strzelba, to ona w ostatnim musi wystrzelić). A Atomek już zaistniał.
    Czyż nam tu nie odgrywają "kryminału"? Doczekać do ostatniego aktu i pójść spać przekonanym że "Nic się nie stało"?
    - Czy przeciwnie - uznać prawdę i wytrzeźwieć...i już wyspać się w wolnej Polsce?

    No i co z tego jak wokół są aktorzy czy marionetki jak skutki ich poczynań są realne, a i nasz każdy krok ma znaczenie?


    A najgorsze to kurde, że oni życiem państw i narodów, i każdego człowieka dopisują puenty do filmów, ale nade wszystko to realizują komiksy z lat '60-tych, robią ustawki aktorskie, a my się "głupie cipy" i "głupie chuje" tym przejmujemy i bierzemy to na poważnie.


    Skąd się bierze siła terrorysty ? "ZRÓB CO CHCĘ (Innymi słowy to: "ODDAJ MI SWOJĄ WOLĄ WOLĘ") - "Bo jak odpalę bombę to zginiesz" - "A chuj, ODPAL, TO I TY IDIOTO ZGINIESZ".
    Atomówka kończy grę. Odpalenie pierwszej jest jak strata cnoty: "Ciało raz puszczone puszcza się dalej".

    Dosyć śmiechu, bo ma to i bardzo realne konsekwencje - Oczekuję od Pana ustosunkowania się do poczynań Blogera Rzeczpospolita. - Czy on to tylko wolny strzelec, czy działacie razem?
    Bo wychodzi na to , że pański (jak dotąd) znajomy bloger Rzeczpospolita który się pogniewał na Kościół, teraz chce "żeby mu uszy odmarzły".
    Polecam moją jemu odpowiedź:
    "//miarka-neon24pl.neon24.pl/post/149481,wiara-katolicka-a-byt-polski-i-narodu-polskiego#comment_1560415 .

    A Atomka to nie znajdziemy. On nie musiał wiedzieć iż jest wyznaczonym - i nikt nie wie czy taka postać miała kiedykolwiek zaistnieć realnie (według logiki to jest "test na logiczne myślenie").
    Ale pytać zawsze wolno: "Czy Pan jest pewny, że bloger Rzeczpospolita to nie Atomek?". Bo jak mu tak na własnych uszach nie zależy?
  • @miarka 23:58:49
    Panie "miarka",
    Kościół to śmiertelny rak na organizmie narodu i państwa polskiego, kto tego nie rozumie jest tylko politycznym idiotą, ale jeśli ktoś jest tego świadom i z premedytacją broni tej instytucji, jej byt utożsamiając z dobrem Polski i Polaków, jest zwykłą kanalią.

    1965r. „Przebaczamy i prosimy o wybaczenie …” - Pamiętny list biskupów polskich do biskupów niemieckich został napisany w trakcie obrad SVII. Dlaczego identycznego listu nie skierowano do biskupów prawosławnych w ZSRR?
    List biskupów polskich z 1965r. był pierwszym aktem polityki Kościoła zmierzającej do wprowadzenia Polski w przyszłości do opanowanego przez Międzynarodowego Żyda i syjonistów obozu Zachodu. Było to wyraźne odseparowanie się od ZSRR, czyli gwaranta gospodarczego rozwoju, bezpieczeństwa socjalnego, a przede wszystkim bezpieczeństwa politycznego i jednoczesne uruchomienie całego procesu polityki roszczeń terytorialnych – nazywanych roszczeniami majątkowymi –, obywateli NRF oraz Żydów względem Polski, a dzisiaj także względem Polaków.

    Dążenie do likwidacji Polski to stały element żydowskiej polityki obecnej w Wersalu 1918r. i na konferencjach pokojowych okresu II wojny światowej.
    I właśnie tej polityce Kościół w Polsce otworzył szeroko drzwi w 1965r.

    Ukoronowaniem tej polityki, ukoronowaniem otwarcia granic Polski na likwidację narodowej gospodarki przez żydowski kapitał z NRF (i z USA) była msza pojednania w Krzyżowej w 1989r. Myślą przewodnią homilii wygłoszonej przez biskupa opolskiego, A.Nossola, były słowa: „Iść razem – pojednani w prawdzie i miłości”.

    I tak oto, za sprawą polityki Kościoła oraz żydo-reżimowych władz w Polsce, Niemcy stawały się przyjacielem Polski, a Rosję sytuowano na pozycji głównego wroga Polski i Polaków.

    W latach 1970. Kościół podjął współpracę z żydowską V kolumną w Polsce, m.in. z KOR, ale także z syjonistami z USA.

    W latach 1980. Kościół był pośrednikiem między CIA a żydowską Solidarnością, której przekazywał pieniądze, papier, sprzęt poligraficzny, radiostacje itp. urządzenia.

    Pytanie tylko czyim Bogiem jest Bóg, który w 2003r. kazał powiedzieć kard. J.Glempowi: „Wierzę, że taka jest wola Boża, że Bóg chce, abyśmy weszli do wspólnej Europy. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało. Wierzę, że to jest Boży zamysł.”. Pomijam już wypowiedzi samego JPII, głównego kościelnego naganiacza do UE.

    Pański Kościół, Panie "miarka" uznał granicę Polski z NRF na Odrze i Nysie dopiero w 1972r.. dwa lata później nim uczyniła to NRF.
    Wcześniej Pius XII zakwestionował tę granicę i wezwał do rewizji postanowień poczdamskich.

    Warto także przypomnieć, jak i gdzie zrodził się ostateczny kształt konstytucji RP.
    Prace nad zapisami Konstytucji RP przyjętej w 1997r. odbywały się w Akademii Teologii Katolickiej (ATK) w Warszawie. Nad treścią zapisów pracowali żydowscy i niemieccy – czyli także żydowscy – agenci na polsko-niemieckim sympozjum pn. „Konstytucja a porządek gospodarczy” zorganizowanym w dniach 18-19.11.1994 r. przez władze ATK, Fundację ATK, Fundację Konrada Adenauera. Sympozjum miało także wsparcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego – agendy światowych lichwiarzy.
    Referowali tam: ks. prof. Helmut Juros z ATK, dr H. Suchocka, była premier RP, poseł RP, dr T. Syryjczyk oraz profesorowie z RFN i Szwajcarii.

    W murach tej uczelni, w 1997r. – nosiła jeszcze nazwę ATK i miała prawa kościelne ! -, znalazło swoje lokum Studium Generale Europa (SGE), nowoczesna, kosmopolityczna, europejska idea i inicjatywa polityczna. Uroczysta inauguracja działalności SGE odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie, w obecności Prymasa Polski kard. Józefa Glempa i Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec kard. Karla Lehmanna.
    Dyrektorem generalnym SGE został nie byle, kto, bo sam Andrzej Olechowski, który w inauguracyjnym wykładzie powiedział: „Krucjata przeciw globalizacji ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. To państwo narodowe jest totalitarne i niechrześcijańskie„.

    Wśród prelegentów i wykładowców SGE znalzały się takie znakomitości jak: Leszek Balcerowicz, Hanna Gronkiewicz – Waltz, Lena Kolarska – Bobińska, Leszek Kołakowski, Tadeusz Mazowiecki, Krzysztof Michalski, Andrzej Olechowski, Aleksander Smolar, Hanna Suchocka, Jerzy Szacki, Andrzej Zoll, bp Józef Życiński.
    W ramach SGE wykłady prowadzili także księża, ma się rozumieć, że w duchu europejskiego internacjonalizmu otwartych społeczeństw.

    Panie "miarka",
    Pan bronisz Kościoła, którego duchowni błogosławią wojskowym misjom polskich żołnierzy w Jugosławii, Iraku, w Afganistanie, w interesie terrorystycznej polityki Międzynarodowego Żyda z Waszyngtonu?
  • @miarka 23:58:49
    " Oczekuję od Pana ustosunkowania się do poczynań Blogera Rzeczpospolita. - Czy on to tylko wolny strzelec, czy działacie razem?".

    Panie @miarka, napisał pan, że oczekuje pan czegoś ode mnie, ale nie napisał z jakiego umocowania, a zatem jakim tytułem?!

    W zasadzie mógłbym zbyć pana "oczekiwania" milczeniem, ale w związku z tym, że sprawa dotyczy osoby mego bliskiego kolegi i współpracownika politycznego w dziele odtumaniania współczesnych Polaków, w większości katolików, to odpowiem panu krótko.

    W pełni podpisuję się pod argumentacją i wywodem historyczno-logicznym, który Dariusz Kosiur zaprezentował w dyskusji z pana "religijnym i umysłowym szowinizmem" oraz zwykłą niewiedzą ( ?) zaprezentowanymi w pana autorskim wątku " Wiara katolicka a byt Polski i Narodu Polskiego" http://miarka-neon24pl.neon24.pl/post/149481,wiara-katolicka-a-byt-polski-i-narodu-polskiego#comment_1560415

    Pana wrzucanie do jednego kotła judaizmu, protestantyzmu, prawosławia( sic!), korporacjonizmu, syjonizmu vs. katolicyzmu ( zwłaszcza instytucjonalnego, który jest niczym innym jak kierunkiem stricto politycznym i protoplastą globalizmu), który w pana rozumieniu jest ocaleniem ludzkości, to już nie tylko bełkot intelektualny, ale zwykłe szaleństwo.
  • @Rzeczpospolita 13:55:49
    Odpowiedź już Pan ma:
    //miarka-neon24pl.neon24.pl/post/149481,wiara-katolicka-a-byt-polski-i-narodu-polskiego#comment_1560617
  • @stanislav 14:54:37
    "" Oczekuję od Pana ustosunkowania się do poczynań Blogera Rzeczpospolita. - Czy on to tylko wolny strzelec, czy działacie razem?".

    Panie @miarka, napisał pan, że oczekuje pan czegoś ode mnie, ale nie napisał z jakiego umocowania, a zatem jakim tytułem?! "

    Jako bloger Neon24, Forum Polaków. Chodzi o antypolskie działania destrukcyjne, a więc i antyportalowe.
    Chcę wiedzieć na ile tu tworzycie jakiś zespół.


    "Pana wrzucanie do jednego kotła judaizmu, protestantyzmu, prawosławia( sic!), korporacjonizmu, syjonizmu vs. katolicyzmu ( zwłaszcza instytucjonalnego, który jest niczym innym jak kierunkiem stricto politycznym i protoplastą globalizmu),

    Pan oszukuje. Owszem, odwołuje się do mojego zdania wprowadzającego, ale nie tylko pomija jego drugą część, ale w to miejsce prowadza jej przeciwstawną. Ja piszę o Kościele jako wspólnocie duchowej ludzi wierzących która wciąż trwa i wcale nie myśli przejmować się wrogimi przejęciami jego elit, a Pan mi wmawia iż o Kościele instytucjonalnym - a więc i jego elitarnych struktur chciałbym bronić. - Przecież przeciw temu zwłaszcza występuję pisząc o agenturze.

    Wszystko Pan tu pisze na opak w stosunku do tego co ja piszą - i to jeszcze mi przypisuje takie opaczne intencje.


    Twierdzi Pan że piszę "o katolicyźmie ( zwłaszcza instytucjonalnym, który jest niczym innym jak kierunkiem stricto politycznym i protoplastą globalizmu)".


    O niczym takim nie piszę. - Pan tu powiela indoktrynacje blogera Rzeczpospolita.


    Nie piszę też iżby katolicyzm w moim rozumieniu był ocaleniem ludzkości. - Za to piszę iż wiara katolicka ma system wartości zgodny z wartościami ludzkimi, narodowymi i rodzinnymi, więc pozbawienie nas wzajemnego oparcia prowadzi do demoralizacji w pozostałych.
    A na to tylko czekają korporacjoniści, syjoniści i globaliści... cała dzisiejsza patokracja.


    Napisałem do Pana bo nie od dziś zauważam że się znacie, myślałem że jest Pan poważniejszym człowiekiem i go jakoś zmityguje, ale widzę że tworzycie jedną linię, zgrany zespół, a prawda duchowa i wartości duchowe was nie interesują.

    Oczywiście widzę i że z waszej "działalności politycznej" nic dobrego nie będzie, bo polityka to i służba człowieczeństwu przez wspieranie jego systemu wartości, a wy chcecie jakiejś "polityki" bez wartości, bez ideałów.
  • WPS
    https://www.facebook.com/642106379515015/videos/2295347670727703/?t=141
  • @miarka 16:16:17
    Panie @miarka, proszę mi odpowiedzieć na proste pytania:

    1) Kto jest właścicielem budynków i nieruchomości KK, " wspólnota duchowa" , czy instytucjonalny KK, czyli Watykan ?

    2) czyje są media katolickie, czy należą do " wspólnoty duchowej", czy do administratorów diecezji ?

    3) czyje są placówki oświatowe, kulturalne i akademickie, czy należą do "wspólnoty duchowej", czy do administracji instytucjonalnego KK ?

    itd.
  • @stanislav 17:43:24
    Zagrożona jest nie tylko suwerenność Narodu Polskiego, ale i jego własność i tożsamość i byt fizyczny...
    Zagrożona jest nie tylko niepodległość jego państwa, a ale i jego byt jako polskiego...
    Zagrożone są wszelkie wartości duchowe Polaków - i narodowe i rodzinne, i ludzkie i katolickie jako zgodne z powyższymi i mające potężne oparcie w wierze katolickiej trwającej nie tylko te ostatnie 2000 lat, ale i początkami sięgającej stworzenia świata...

    Jedyny w tej sytuacji ratunek (jeszcze nie nadprzyrodzony) to umocnienie się moralne aby przetrwać ataki demoralizatorów i zewnętrznych i wewnętrznych.
    Nie da się skutecznie umocnić moralnie bez wsparcia Kościoła jako wspólnoty wiernych.


    A Pan po co tu wrzuca tą tematykę własnościową dóbr kościelnych. Jakież to może mieć znaczenie w sytuacji zagrożeń o których wyżej?

    Czyż można by je sprzedać i za te pieniądze wykupić się od gróżb?

    Nie uważa Pan że to skrajna naiwność iż terroryści i szowiniści którzy idą po nasze wszystko poprzestaliby na tym?
  • @miarka 19:12:37
    Szanowny Panie, to pan jest skrajnym materialistą. Dla mnie kościoły, media, akademie, szkoły i placówki kulturalne, to nie są jedynie budynki, ale tuby przez które głosi się " słowo boże", którego ofiara jest właśnie ktoś taki jak pan i panu podobni członkowie " wspólnoty duchowej". To ów duch tak jest ukształtowany przez to słowo, że oddajecie w władanie zła ojczyznę i naród.
  • @miarka 16:16:17
    To jedna sekta. Typowo protestancka z jednej głównej zasady (z judaistycznych odłamów). Jak sie z nimi nie zgadzasz całkowicie, to jesteś "be" i właściwie wróg. Jeśli nie interpretujesz zgodnie z ich linią jakiegoś problemu (czśto zresztą, opartego na fałszywkach), to wypadasz z sekty. Po prostu, mentalność sekciarska, na argumenty odporna i nawet jak udowodnisz na źródłach, że się mylą, to i tak będą "wiedzieć" (w zasadzie wierzyć) swoje.
  • @Wican 16:14:25
    A powyższy komentarz, to a propos kogo i czego? Ciąg skojarzeń prawdziwie odlotowy:)))
  • @stanislav 17:10:55
    Co Pan udaje że nie rozumie co pisze Wican. Już powinniście gryźć nogi od stołu.
  • @miarka 21:31:56
    Obgryzanie nóg od stołu, to pana, ale nie moja specjalność. Dla pana to chleb codzienny, gdyż leży pan plackiem i z bezradności przychodzi panu jedynie obgryzać nogi od pańskiego stołu, do którego pan i panu podobni nigdy nie byliście i nie zostaniecie zaproszeni.
  • @stanislav 23:06:51
    Przeczytany post Stanisława zainspirował mnie do napisanie poniższego komentarza. Przedstawiciel "Stowarzyszenia Patriotów RP" https://www.facebook.com/groups/1859065804373708/?fref=nf
    i „Rejsu Solidarności Pokoleń” https://www.facebook.com/RejsSolidarnosciPokolen/?notif_id=1524038780888101&notif_t=page_admin&ref=notif - Mirosław Chandrała uczestniczący 28 czerwca 2019 r. w obchodach 100-lecia podpisania Traktatu Wersalskiego, przedłużył swój pobyt w Paryżu w oczekiwaniu na przybycie Stanisława http://wps.neon24.pl/post/149504,kwestia-polska-we-wspolczesnej-europie-przyczynek ze swoim „ Rajdem samochodowo-motocyklowym Warszawa-Poznań-Bruksela-Paryż. 100 lat Traktatu Wersalskiego”. Może rajd dotrze chociaż dzisiaj, na mszę odprawianą w intencji podpisania Traktatu, w kościele polskim na Concorde. Uczestnicy Rajdu będą mile widziani. Aha, nasz przedstawiciel - Mirosław Chandrała nie oczekiwał na niczyje wsparcie. Udał się do Paryża za prywatne pieniądze. Nikogo o wsparcie nie prosił, nikomu zatem niczego nie musi wypominać, ani też nikomu nie musi być za nic wdzięczny. Pojechał jako nasz przedstawiciel ot tak, z patriotycznego obowiązku; bez fanfar, bez szumu medialnego i bez zadęcia propagandowego. Warto mieć to czasami na uwadze.
  • @stanislav 23:06:51
    Tu chodzi o zdemaskowanie was jako piesków na usługach u protestantów... i nie tylko. Co ma robić zdemaskowany piesek jak nie gryżć nogi o stołu pod którym się schował?

    Ja też już kiedyś powyżej dojrzewałem do tego żeby to zauważyć kiedy Pan spytał:
    "czyje są placówki oświatowe, kulturalne i akademickie, czy należą do "wspólnoty duchowej", czy do administracji instytucjonalnego KK ?"

    Otóż protestantyzm jak się zaczynał, to właśnie po to żeby przejmować majątki Kościelne.
    - Taka później Komisja Edukacji Narodowej działała aż do końca Rzeczpospolitej Obojga Narodów - i nie po to że to Naród chciał przejmować edukację z rąk Kościoła.
  • @Marek Ludwikiewicz 12:43:40
    Uderz w stół, a Baum vel Ludwikiewicz, albo odwrotnie, się odezwie.

    Co z tego wynika, że M.Chandrała zrobił sobie ( lub nie zrobił ?) prywatną wycieczkę do Paryża?

    Odnośnie owego wsparcia, bądź nie wsparcia oraz wdzięczności i niewdzięczności, to radziłbym panu, panie Baum, nieco umiaru. Chciałbym bowiem przypomnieć panu, jak kompania w składzie: "płk." Drużyn Strzeleckich, Ludwik Wasiak; "reżyser" Mirosław Chandrała oraz pan " polonijny działacz patriotyczny" Marek Ludwikiewicz, "sprywatyzowaliście", czyli zdefraudowaliście 15 lat temu, w marcu 2004 r. w Rzgowie k/Łodzi, środki pieniężne ( złotówki, dolary i euro) zebrane w formie dobrowolnej składki uczestników I Kongresu Polski Suwerennej z intencją sfinansowania wydania książkowego materiałów pokongresowych I Kongresu Polski Suwerennej. Następnie, nie bacząc na tę defraudację, wydanych dzięki panu Józefowi Białkowi, właścicielowi wydawnictwa WEKTORY.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/07/03/kluczowe-slowo-suwerennosc/

    Zatem proszę wraz z panem Chandrałą pływać tratwą po Wiśle, albo jeździć z wycieczką do Paryża, albo piec świniaka z Gienkiem Sendeckim i jego DS komapionami na Placu na Rozdrożu, ale mnie omijać szerokim łukiem.
  • @stanislav 12:53:10
    Uderz w stół – Ziemiński się odezwał. Nie ukrywając się pod żadnymi „nikami” pozwoliłem sobie, dwa dni temu skomentować tekst niejakiego Stanisława opisujący jego żale, że nie znalazł sponsora do sfinalizowania swojego wiekopomnego projektu „ Rajdem samochodowo-motocyklowym Warszawa-Poznań-Bruksela-Paryż. 100 lat Traktatu Wersalskiego”. Cóż, jak się wszystkich dookoła opluwa, jak się wylewa na wszystkich wokół pomyje to trudno od tychże opluwanych oczekiwać wsparcia dla realizacji swoich mocarstwowych - przy użyciu cudzych pieniędzy - planów. I oto na mój niewinny komentarz zamiast Stanisława, jak królik z cylindra wyskoczył Paweł Ziemiński, któremu jeszcze po 15 latach jak czkawką odbija się Kongres Polski Suwerennej. Pewnie po tych ciasteczkach z prywatnego sklepiku – Stanisławie, któreś wcisnął uczestnikom kongresu, żeby wesprzeć kulejący budżet pewnego sklepiku. W tej sytuacji nie dziwi, że rajd nie znalazł sponsorów. Widocznie ci zorientowali się, że Stanisław vel Paweł Ziemiński albo odwrotnie, to ta sama osoba i należy ją omijać szerokim łukiem.
  • @Marek Ludwikiewicz 14:33:42
    Słuchaj Baum, ja, a właściwie moja żona, zafundowałem chociaż ciasteczka...i nie tylko ( czyli wydałem własne pieniądze, a nie liczyłem na zarobek). Ty ze swoimi kompanionami natomiast po prostu ukradliście publicznie zebrane pieniądze ( ciągle mam w archiwum ile dokładnie to było, choć śp. prof. J.Wysocki nawet chciał iść do sadu, ale ja go uspokoiłem, że do żydowskiego, to strata czasu, a na polski przyjdzie czas). A jak już o fundatorach tej imprezy, to przypomnij sobie co warte było wasze słowo, że zapłacicie za salę. Tylko hojność gospodarza, pana Andrzeja Gałkiewicza, pozwoliła nad waszą chciwością przejść do porządku dziennego, a nawet dorzucić wam coś na talerz i do szklanki żebyście coś zjedli i czegoś się napili. Zawsze Baum trzeba mówić prawdę, bo ona wcześniej, czy później wyjdzie na wierzch.
  • @stanislav 15:10:06
    Widzę Stanisławie, że u ciebie to już nie tylko czkawka ale pełna zgaga z objawami ulewania się żółci. Trzeba się leczyć, bo gdyby ta się wylała to zapaskudziłaby cały portal. A jaka to byłaby niepowetowana strata dla WPS. Wierni straciliby połowę swego składu. A może najpierw należałoby pójść do psychiatry. Nie jestem lekarzem ale coś mi się widzi, że wizyta taka byłaby niezmiernie przydatna. A tymczasem do usłyszenia. Próbowałem ominąć szerokim łukiem ale nie dało rady. Sam tego chciałeś Stanisławie – Dyndało.
  • @Marek Ludwikiewicz 15:37:11
    Na tak jak zwykle u Baumów, jak brak argumentów, albo wytkniesz im kłamstwo, albo inną niegodziwość, to oni zasypią cię epitetami i inwektywami...i wyślą do psychiatry. A najlepiej jak psychiatra też Baum :)))
  • @stanislav 16:52:01
    Uparłeś się z tym Baumem więc nich już tak będzie. Wszystkie swoje teksty publikuję opatrując je imieniem i nazwiskiem a brzmią one Marek Ludwikiewicz, bo ani nie mam nic do ukrycia, ani niczego się nie wstydzę, żebym musiał kryć się pod pseudonimem na przykład takim jak „Stanisław”. Natomiast co do Bauma, to co tak bardzo cię boli, że aż musisz to zaznaczać w każdym swoim poście, to pofatyguj się na cmentarz Monte Cassino i poszukaj tam grobu Teodora Bauma. Zginął w wieku 24 lat; a umierając ostatnim tchnieniem zaintonował słowa polskiego hymnu :”Jeszcze Polska nie zginęła...” i skonał. Znam to z relacji naocznych świadków, jego kolegów – artylerzystów spod Monte Cassino. A Teodor Baum to był kuzyn mojej mamy. Chociaż więc, po mieczu noszę nazwisko Ludwikiewicz to byłbym dumny, gdybym mógł nazywać się Baum. W przeciwieństwie do……. To tak dla wyjaśnienia. I co ty na to, taki wierny Polaku? Hę?
  • @Marek Ludwikiewicz 18:00:07
    A co mnie do Baumów, niech żyją w przez siebie stworzonych gettach, tylko niech nie robią za wyjątkowych nieszczęśników i bohaterów.

    To bohaterstwo ludu Baumów jest "legendarne"- szczególnie w obronie własnych sklepów, albo gorzelni i innych geszeftów.

    Nie tak dawno, bo w tym roku, zamęczano łodzian jednym z " legendarnych bohaterów" z ludu Baumów niejakiem Markiem Edelmanem, próbując kreować go na wzór dla polskich dzieci i młodzieży... brrrr!

    Więc kończąc już ten przydługi dialog z panem, panie Baum ( którym zwyczajem ludu Baumów chciałby pan przykryć fakt haniebnej kradzieży pieniędzy ze zbiórki publicznej w 2004 r.) odsyłam pana na cmentarz Monte Cassino, aby przeprosił pan leżących tam Polaków i prosił o wybaczenie za ich niepotrzebną ofiarę ze swego życia, którą, okłamani, złożyli w interesie ludu Baumów - ówczesnych i teraźniejszych.
  • @stanislav 20:15:05
    Żółć, razem z wymiocinami jednak się ulała i to tak szerokim strumieniem, że zalała oczy, które już nic nie widzą, tylko urojony w Stanislavowej chorej wyobraźni, wybrany naród eskimoski. Dziwne tylko, że jak chodziło o pieniądze to żeś się akurat do nich zwracał. A to co, przyjaciele ze wschodu już nie pomagają? Znów przyjdzie handlować ciasteczkami na kongresach.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031