Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
547 postów 1916 komentarzy

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Przed wyborami do PE – wywiad z Marine Le Pen.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozpoczynamy dyskusję na temat roli państw narodowych w obecnych realiach polityki europejskiej.

 

Znalezione obrazy dla zapytania marion le Pen
Za niespełna pół roku czekają Polaków, jak i wiele innych narodów europejskich, wybory do Parlamentu Europejskiego. Wybory do tej ułomnej instytucji europejskiej będą mieć miejsce w atmosferze istotnego, długoletniego kryzysu  tożsamości europejskiej.
Dodatkowo są wyraźne oznaki niemal bankructwa polityki społecznej i gospodarczej większości państw europejskich. Wspólna polityka zagraniczna( w tym i imigracyjna), pomimo usiłowań przedstawienia jej jako monolit, pełna jest sprzeczności. Nawet jej dotychczasowe niezawodne spoiwo w postaci „antyrosyjskości” rozłazi się w rękach nieudolnych architektów. Polityka amerykańska, czy dokładniej anglosasko-syjonistyczna wyraźnie stawia „europejskie elity” na baczność i traktuje „europejczyków” jak marionetki ( zresztą zgodnie z ich rzeczywistym znaczeniem).
W tej sytuacji środowiska narodowe w Europie, od eurosceptyków po zdecydowanych secesjonistów stają przed niepowtarzalną szansą wejścia na europejską scenę polityczną, aby wyraźnie określić nie tylko własne priorytety polityczne, ale także po to, aby nadać im postać zrealizowanych rozwiązań ustrojowych.
Rozpoczynamy dyskusję na temat roli państw narodowych w obecnych realiach polityki europejskiej. Jest okazja, aby jako pierwszą zaprezentować wizję Marine Le Pen gdyż właśnie ona udzieliła wywiadu I programowi Polskiego Radia.
PZ
Piotr Gociek: Kolejna Rozmowa Dnia to rozmowa zagraniczna. Choć rok temu przegrała wybory prezydenckie we Francji, sondaże dają jej partii zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach europejskich. Marine Le Pen, szefowa prawicowego Zjednoczenia Narodowego, w specjalnym wywiadzie dla Polskiego Radia, mówi o ambicjach stworzenia wielkiego frontu eurosceptyków. Le Pen nie chce już, by Francja wychodziła z Unii Europejskiej, ale chce zmienią Unię tak, by stała się europejskim sojuszem narodów. O sytuacji we Francji, o planach na Europę z Marine Le Pen rozmawiała w Paryżu Magdalena Skajewska.
*
Magdalena Skajewska: Wybory europejskie będą pierwszym testem dla prezydenta Emmanuela Macrona. Jakie znaczenie według pani w kampanii przed tymi wyborami będą miały napięcia społeczne, jakie obserwujemy dziś we Francji i ruch „żółtych kamizelek”?
Marine Le Pen: To będzie miało kluczowe znaczenie. Jest oczywiste, że jest część obywateli, która chce ukarać Emmanuela Macrona, chce ukarać go za to, że ich źle traktuje, że nie interesuje się nimi, że nie ma zrozumienia dla tego, co przeżywają Francuzi, a co jest wynikiem prowadzonej przez niego polityki. Czy zna pani innego przywódcę na świecie, który przyszedł, został wybrany i mówi:  „Jestem Jupiterem”?  Ja nie znam. To człowiek niesamowicie egocentryczny, nie ma pojęcia o tym, w jakich warunkach żyją Francuzi, jest otoczony przez małą kastę, która korzysta z dzikiej globalizacji, podczas gdy coraz więcej Francuzów żyje w coraz trudniejszych warunkach. W takiej sytuacji jest oczywiste, że wybory europejskie będą momentem kluczowym, ponieważ część obywateli wytłumaczy Emmanuelowi Macronowi, że nie chce, by dalej wprowadzał swoją politykę.
Mówi pani dużo o podziale, jak go nazywa, na globalistów i narodowców. Nie sądzi pani jednak, że dla wielu Europejczyków to podział zbyt prosty, że nie odnajdują się oni ani w jednej, ani w drugiej grupie i oczekują czegoś więcej? W takim razie gdzie się odnajdą?
W każdym podziale zawsze są centryści, tak jak w podziale na prawicę i lewicę, tak i w podziale na globalistów i narodowców mogą być centryści. Dzisiaj jednak główny podział, jaki obserwujemy we Francji i Europie, to podział na globalistów i narodowców. To taki podział pomógł Włoskiej Lidze i Ruchowi Pięciu Gwiazd stworzyć rząd. Obie partie to narodowcy. Nawet jeśli mogą się różnić w pewnych kwestiach wewnątrz tego podziału, uważają jednak, że to Włosi mają o sobie decydować, a nie Komisja Europejska i nie wybrani przez nikogo technokraci. Opowiadają się za ochroną tego, co oferują państwa narodowe. Są za tym, aby Włosi mieli swoje prawo, aby zostać takimi, jakimi chcą. Taki podział występuje w całym świecie. Widzimy to w zachowaniu Chin, Indii, Rosji czy Stanów Zjednoczonych. To fakt. Historia dziś pokazuje, jak wyostrza się taki podział, który najprawdopodobniej będzie strukturyzował przyszłe dekady.
Po wyborach europejskich w 2014 roku widzieliśmy, że eurosceptykom nie było łatwo stworzyć wspólny sojusz. Jaki sojusz według pani będzie możliwy po przyszłorocznych wyborach?
Wtedy nie było to łatwe, bo Parlament Europejski rzucał nam kłody pod nogi w sposób nieprawdopodobny tylko dlatego, że nie mógł znieść myśli, że może istnieć opozycja w Parlamencie Europejskim. Ale to już za nami, już stworzyliśmy opozycję. Cały czas nas prześladują, nie ukrywam, prowadzą różnego rodzaju postępowania sądowe w sprawie naszego budżetu i tak dalej, robią wszystko, co mogą, przeciwko nam.
Ale my jesteśmy bardzo solidni i bardzo zdeterminowani. Mamy dzisiaj grupę, mamy europejską partię polityczną i to wokół niej w tym czasie przed wyborami, ale także i po nich będziemy pracować, by stworzyć możliwie najmocniejszą siłę polityczną, licząc na to, że będzie miała większość. Najpierw jednak musi dojść do wyborów, musimy zobaczyć, jakie stanowisko zajmą poszczególne partie. Potencjalnie jednak jest bardzo wiele ruchów, które mogłyby znaleźć się w bardzo dużej grupie, w tym także ruchy, które są wobec siebie konkurencyjne w niektórych krajach. Uważam, że trzeba myśleć na dużą skalę, a przede wszystkim zdawać sobie sprawę ze znaczenia, jakie ma ustrukturyzowanie tej siły politycznej. Mam wrażenie, że w narodach europejskich pojawia się przekonanie, że mała elita tworzy politykę bez nich, tak jak byśmy nie potrzebowali już więcej ich zdania na ten temat, tak jakby celem polityków nie było już dobro obywateli, ale dobro małych grup ludzi, bankowców, przedstawicieli instytucji finansowych i tak dalej. To poczucie oderwania elit od obywateli jest odzwierciedlone w różnych ruchach. Za każdym razem takie ruchy są wynikiem wykluczenia i wywłaszczenia obywateli.
Mówi pani, że nie chce już, by Francja wychodziła z Unii Europejskiej. Co się zmieniło?
Wcześniej nie mieliśmy wyboru, musieliśmy albo poddać się temu, co narzucała nam Unia Europejska, albo z niej wyjść. Nie mieliśmy prawdziwego, silnego sojusznika. Dzisiaj sytuacja jest zupełnie odmienna. Dzisiaj mamy możliwość stworzyć dużą siłę polityczną, która może mieć większość w Parlamencie Europejskim i może przemienić Unię Europejską w europejski sojusz narodów, czyli sojusz wolnych narodów, w którym obywatele odzyskają władzę i suwerenność i w którym będziemy się porozumiewać co do poszczególnych projektów, w których będą brały udział te kraje, które chcą. To wizja, która jest radykalnie różna od tej, którą mamy teraz, ale jesteśmy w trakcie pisania Historii przez duże H i jesteśmy pełni entuzjazmu.
Jaką politykę wobec Rosji miałby taki sojusz?
Liga i my mamy to samo stanowisko w tej sprawie. Uważamy, że Unia Europejska z powodów, które nie mają nic wspólnego z interesem obywateli, od lat prowadzi zimną wojnę z Rosją. Tak naprawdę Europa ma interes w tym, by tworzyć geostrategiczne sojusze i prowadzić współpracę gospodarczą z Rosją, zamiast popychać Rosję w ramiona Chin. Nie mamy żadnych powodów, by żywić niechęć do Rosji Władimira Putina, Rosji, która zresztą sama nie wyraziła niechęci do państw europejskich.
JM
za: https://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/2222352
Sygnały Dnia 28 listopada 2018 roku, rozmowa z Marine Le Pen

więcej:https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/11/29/przed-wyborami-do-parlamentu-europejskiego-wywiad-z-marion-le-pen/
 
 

KOMENTARZE

  • Są pytania kto jest prawdziwym Narodowcem w Polsce ? !
    Są pytania kto jest prawdziwym Narodowcem ? !

    Słowianie ! Prawdziwymi Narodowcami w Polsce są !!!!

    1. ksiądz Jacek Międlar Wrocław.
    2. Piotr Rybak Wrocław .

    Słowianie co do reszty narodowców to mam umiarkowany sceptycyzm .


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • W Polsce i na świecie trwa informacyjno-propagandowo-psychologiczne programowanie społeczeństw ku wojnie
    https://detektywjarzynski.blogspot.com/2018/11/w-polsce-i-na-swiecie-trwa-podgotowka.html?fbclid=IwAR3gUidRdFfhRkdT3k_xkRYlPeYAZLkHemwJMYyMtWnOyHH-VV_ZXdn87d8
  • @Autor
    Ważny tekst i interesujące ujęcie.
    Ale nie skomentuje tutaj. Jeśli pojawi się zainteresowanie tematem - napiszę notkę precyzującą stanowisko, gdyż komentarz - to trochę za mało.
  • @ele 10:49:14
    "Lachu" obaj wymienieni przez Ciebie "narodowcy" to zupełne zaprzeczenie etosu działacza narodowego. Zamiast rozważnego racjonalizmu, pragmatyzm politycznego oraz organicznej działalności programowej i organizacyjnej wymienieni " bohaterowie scen ulicznych" bazują na emocjonalności na skraju awanturnictwa, hasłowosci i powierzchowność programowej oraz sekciarsko-dewocyjnej religijności na pograniczu mechanizmu.
  • @stanislav 20:33:54
    Winno być " na progu mesjanizmu". Są to wszystko atrybuty odstręczające i zniechęcające ewentualnych zwolenników nie tylko dojrzałego nurtu narodowego, ale głównie młodych Polaków szukających wzorców odpowiedzialności i skuteczności w działaniach edukacyjno-
    wychowawczych i publiczno- państwowej aktywności politycznej. W wymiarze międzynarodowym obaj wymienieni bohaterowie stanowić mogą jedynie kuriozum o cechach kompromitacji.
  • @stanislav 20:43:44
    Zgoda. Teraz rozkręcają emocje. Potem użyjemy chłoptasi w celu kompromitacji idei narodowej, jak będzie potrzeba. Np, aby zdławić autentyczne ruchy narodowe, wyjmiemy odpowiednie kompromaty.
  • Do @stanislav 20:33:54
    Panie Stanisławie ! w walce z okupantem żydowskim każda forma walki jest wskazana !!! daje panu doskonały przykład .przeczytaj pan .

    Collins ! Nie ma wolności bez kropli krwi .
    film biograficzny, którego bohaterem jest bojownik o wolność Irlandii. Michael Collins (Liam Neeson) bierze udział w powstaniu z roku 1916, po czym zostaje uwięziony przez Anglików. Po wyjściu na wolność organizuje oddziały partyzanckie, które dokonują zamachów przeciw brytyjskim okupantom.
    /www.filmweb.pl/review/Nie+ma+wolności+bez+kropli+krwi-8

    Wniosek z tego doskonałego filmu JEST TAKI ! że każda forma walki z znienawidzonym okupantem jest DOZWOLONA !



    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31