Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
530 postów 1768 komentarzy

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Przykład patriotyzmu Polonii w USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak 100 lat temu w Detroit i Pittsburghu, tak obecnie w Waszyngtonie – przykład patriotyzmu Polonii w USA

 
„A, jak myślę, że panowie duża by już mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!”
” Nie lekceważąc wpływów żydowskich, ale jednocześnie ich nie przeceniając należy szukać oparcia w środowiskach polonijnych w USA”, tak mniej więcej brzmiało credo polityczne R.Dmowskiego, gdy sto lat temu, późnym latem 1918 r. udawał się w jedną z  najważniejszych swoich podróży dyplomatyczno-politycznych – do USA, aby spotkać się z  najbardziej wpływowymi politykami amerykańskimi oraz ze środowiskami polonijnymi.
W tym czasie najbardziej świadome i dalekowidzące politycznie środowiska narodowych patriotów polskich od ponad roku pracowały w pocie czoła i z wielką determinacją nad dziełem niepodległości Polski. 
Niepodległa Polska nie wykuwała się, jak próbuje się nas Polaków dezinformować także dzisiaj, w awanturnictwie politycznym i zwykłej kolaboracji z inicjującymi I wojnę światową państwami centralnymi  oraz ich syjonistycznymi mocodawcami – w czym uczestniczył aktywnie Józef Piłsudski i jego towarzysze. Niepodległą Polskę wykuwała systematyczna, organiczna praca polskich środowisk narodowych, chrześcijańsko-demokratycznych i ludowych. Te ostatnie szybko dorastały politycznie, przekształcając się z partii stanowej, w partię ogólnonarodową. Józef Piłsudski po całkowitym bojkocie przez ludność polską jego awanturniczej inicjatywy parawojskowej ( pod hasłem: ” My, I Brygada”), jeszcze wiosną/latem 1917 r. gotów był popierać orientację niemiecko-austriacką i był zwolennikiem jakiejś karłowatej, imitacji Królestwa Polskiego pod syjonistyczno-niemieckim protektoratem, w ramach rodzącej się koncepcji Mitteleuropy.  Piłsudski osobiście werbował młodych Polaków do wstępowania w  szeregi Polnische Wehrmacht i sam kierował prośbę do szefa Tymczasowej Rady Stanu, Hansa von Beselera, o przyjęcie w szeregi tej formacji, sugerując nawet gotowość zostania jej dowódcą.
W tym czasie polscy patrioci i zwolennicy narodowo-demokratycznego programu niepodległej, republikańskiej Polski, powstałej ze zjednoczenia rdzennych ziem polskich i z ich dostępem do morza, jako gwarancji niezależności gospodarczej i rozwoju – tworzyli Komitet Narodowy Polski na zachodzie Europy ( Lozanna, 15 sierpnia 1917 r.) oraz na wschodzie Europy, w Rosji, Radę Polską Zjednoczenia Międzypartyjnego ( Moskwa, 3-16. sierpnia 1917 r.). Obie inicjatywy polityczne przystąpiły także niezwłocznie do tworzenia polskich sił zbrojnych.
Od jesieni 1917 roku KNP rozpoczyna wielkie dzieło dyplomatycznego ukonstytuowania sprawy niepodległej Polski w gronie państw sprzymierzonych ( ENTENTY i USA) i  uczynienia niepodległości Polski oraz jej przyszłego obszaru i składu ludnościowego jednym z zasadniczych punktów powojennego ładu politycznego w Europie. Tym samym KNP skutecznie walczy z wizerunkiem Polaków, jako sojuszników państw centralnych, którym nie należy się niepodległe i suwerenne  państwo ( nad takim obrazem  Polaków, wrogów sprzymierzonych, uporczywie pracowały światowe środowiska syjonistyczne, planujące uczynić z obszaru dawnej Polski – ziemię żydowską, POLIN ) 
Jak już wspomnieliśmy w końcu sierpnia 1918 r. R.Dmowski udaje się niezwykle ważną podróż za ocean, do USA. Trzy były zasadnicze cele tej podróży i pracy dyplomatycznej, w której niezwykle pomocne były także bardzo dobre kontakty osobiste Ignacego Jana Paderewskiego. Pierwszy cel, to uzyskać szerokie poparcie środowisk polonijnych dla sprawy niepodległości Polski. Cel drugi, to przełamanie niechęci Żydów do niepodległej Polski oraz osłabienie żydowskiej kampanii antypolskiej w Ameryce. Trzeci cel, to uzyskanie poparcia amerykańskiej elity politycznej dla sprawy niepodległości Polski i przyszłego kształtu granic.
Na Kongresie Polonijnym w Detroit 28.08.1918 r. podjęto niezwykle istotną rezolucję polityczną popierającą program KNP oraz uchwalono wsparcie finansowe w wysokości 10 mln $ na cele tworzonych polskich sił zbrojnych oraz działalność polityczną KNP , jako oficjalnej politycznej reprezentacji polskich interesów na arenie międzynarodowej ( z zadeklarowanej kwoty efektywnie zebrano nieco więcej niż 5 mln $ ). Ponowne poparcie polityka KNP i misja R.Dmowskiego i J.I. Paderewskiego w Ameryce  uzyskały na Sejmie Związku Narodowego Polskiego w Pittsburghu ( 16-19.09.1918 r.).
Spotkania R.Dmowskiego i I.J. Paderewskiego ze środowiskami żydowskimi w USA potwierdziły iż wcześniejsze przykłady destrukcji polskich inicjatyw niepodległościowych na arenie międzynarodowej przez środowiska żydowskie, czy wręcz syjonistyczne będą stałym elementem, z którym polityka polska będzie nie tylko mieć do czynienia, ale z którym będzie musiała walczyć. Już wiosną 1917 r. R.Dmowski przygotowując memoriał ” O zagadnieniach środkowo i wschodnioeuropejskich”( w których późniejszy przywódca KNP uzasadniał kształt przyszłych wschodnich i zachodnich granic Polski )  do przekazania ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych Wlk.Brytanii, Balfourowi, przed jego wizytą w USA ( przypomnijmy, że USA dopiero w kwietniu 1917 r. przystąpiły do wojny po stronie państw sprzymierzonych) – zetknął się Dmowski z olbrzymim przeciwdziałaniem środowisk żydowskich w otoczeniu brytyjskiego ministra, a potem z blokadą rozpowszechniania treści Memoriału na terenie USA i Europy ( jedną z najbardziej spektakularnych i niechlubnych ról odegrał Żyd galicyjski Namier, który był potem w najbliższym otoczeniu premiera Lloyda George’a – będącego wyjątkowo szkodliwym narzędziem antypolskiej polityki środowisk żydowskich). Nienawistną Polsce politykę środowisk żydowskich dostrzegali także zagraniczni politycy  i doradcy polityczni, min. sir Esme Howard ostrzegał Dmowskiego przed żydowskim otoczeniem premiera Lloyda George’a, takimi osobami jak Philip Kerr, James Headlam-Morley, Maurice Hankey, Fredrick Kisch, Alexander Leeper, Lewis Namier, Alfred Zimmern
Już przed pierwszym, bezpośrednim spotkaniem Dmowskiego z prezydentem Thomasem W.Wilsonem ( 13.09.1918 r. w Waszyngtonie) zniechęcającą atmosferę wokół spotkania stwarzał  przyjaciel Wilsona, rabin Samuel Wise ( od 1897 sekretarz Federacji Syjonistów Amerykańskich, od 1919 przekształconej w Organizację Syjonistów w Ameryce) jeden ze współorganizatorów Kongresu Żydów Amerykańskich, członek B’nai B’rith. Później mobilizujący środowiska żydowskie do zakłócania przebiegu spotkań publicznych Dmowskiego ze środowiskami polonijnymi w Nowym Jorku. Drugim wpływowym przedstawicielem wprawdzie nie syjonistycznych, ale żydowskich środowisk amerykańskich, który przestrzegał przed spotkaniami z Dmowskim był Louis Marshall, założyciel Komitetu Żydów Amerykańskich ( AJC ) członek Komitetu Delegacji Żydowskich na Konferencji Paryskiej ( Wersalskiej ) w 1919 r. Na oficjalnym spotkaniu środowisk żydowskich z Dmowskim i Paderewskim, do którego doszło w Nowym Jorku 14.10.1918 r. Żydzi zgłosili  żądania, od których uzależniali poparcie sprawy polskiej na arenie międzynarodowej. Pierwsze żądanie, to wprowadzenie do KNP  Żyda cieszącego się ich zaufaniem, drugie żądanie, to apel KNP do Polaków o zaprzestanie bojkotu Żydów w Polsce ( Marshall powiedział, że ” Żydzi wolą pogromy niż bojkot” – ( strata finansowa i bojkot ekonomiczny, to najbardziej dotkliwe narzędzie ” antysemickie”  –  PZ). Dmowski na to dictum żydowskie odpowiedział ” dyplomatycznie”, że KNP zgadza się na na ich warunki, ale stawia też swoje: ” Niech przywódcy organizacji żydowskich wydadzą odezwę do Żydów w Polsce wzywającą do ich wiernej służby Polsce oraz żeby pracowali i walczyli o zjednoczenie i niepodległość Polski” . Przywódcy Żydów amerykańskich, a więc wówczas  w praktyce światowej diaspory żydowskiej ( tak jak obecnie, choć dzisiaj wiele do powiedzenia mają też przywódcy państwa Izrael – PZ ) odmówili wydania takiego apelu. To zakończyło ” negocjacje z Żydami”. 
W trakcie Konferencji Paryskiej w 1919 r. ponownie największym problemem delegacji polskiej było przeciwstawianie się brytyjsko-syjonistycznej niechęci dla niepodległej, suwerennej i gospodarczo silnej Polski. Z tej ogólnej przesłanki wynikała potem polityka zwalczania bloku narodowo-ludowego, awanturnicza polityka wschodnia Józefa Piłsudskiego, zamach majowy Piłsudskiego oraz wykorzystywanie sanacyjnej Polski jako narzędzia do realizacji anglosasko – syjonistycznych interesów wobec Rosji i Niemiec. Ofiarami padli głównie Polacy oraz biedota żydowska, dla której żydowskie elity zawsze miały cyniczny i lekceważący stosunek.
PZ
 
Publikujemy treść listu omawiającego niedawną akcję polskich patriotów w Waszyngtonie, która winna służyć za wzór i natchnienie dla krajowych środowisk narodowych i patriotycznych.
 
„A, jak myślę, że panowie duża by już mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!”
Rozpoczynam cytatem z Wesela Wyspiańskiego, który lapidarnie określa stan emocjonalny Polaków. Syjonistyczna hucpa spadła na Polskę znienacka w postaci ustaw S.447 (Senat) i H.R.1226 (Izba Reprezentantów), którą podstępnie przez aklamację przyjął senat Stanów Zjednoczonych. Wystarczyło tą samą drogą wciągnąć w żydowską intrygę amerykańskich kongresmenów i następne pokolenia Polaków mogły trafić w żydowską niewolę.
O tej haniebnej ustawie dowiedziałem się od mojego przyjaciela Edwarda Jeśmana z Kalifornii, który poinformował mnie o konieczności podjęcia akcji protestacyjnej w obliczu niemocy centralnych władz Kongresu Polonii Amerykańskiej, którym się po prostu „nie chciało chcieć.” Jako wytrawny polityk znający realia panujące w Waszyngtonie Pan Jeśman zdecydował udać się do Waszyngtonu i poinformować kongresmenów ws. powyższej ustawy. W miarę skromnych możliwości rozesłałem wici pocztą elektroniczną w nadziei, że zerwie się do boju cała armia „polskich narodowców”, ponieważ skutki ataku syjonistów można porównać do wybuchu bomby atomowej w samym centrum Polski.
W drodze do Waszyngtonu liczyłem na obecność przynajmniej 2 tysięcy Polaków, którzy swoją obecnością mogli zamanifestować sprzeciw wobec syjonistów. Kiedy dotarłem na miejsce 11 marca br. zobaczyłem kilkadziesiąt osób, które pod przywództwem Edwarda Jeśmana przygotowywały strategię obrony, nie zważając na fakt, że zamiast kilku godzin akcja potrwa kilka dni. Albowiem należało osobiście dostarczyć pakiet dokumentów do wszystkich biur kongresu USA.
Jadąc z Minesoty do Waszyngtonu (około 2 tysięce kilometrów) na bieżąco śledziłem akcje medialne podejmowane w różnych częściach Stanów. Dochodziły do mnie słuchy na temat planowanej akcji smoleńskich oszołomów domagających się zwrotu nieszczęsnego wraku Tupolewa z Rosji, co miało rozbić meritum, a jednocześnie podkreślić wrogość do Rosji.
12 marca, kiedy dotarliśmy na miejsce, okazało się, że poza naszą ścisłą grupą nie było nikogo kto mógłby nas wesprzeć albo przeszkodzić ponieważ niektóre media związane z antypolskim systemem skutecznie odstraszały Polaków od wyprawy do Waszyngtonu. Cała akcja rozpoczęła się 12 marca o godzinie 11 rano w budynku federalnym gdzie specjalny pokój załatwiła nam Kongresmen ze stanu Ohio, Pani Marcy Kaptur, pomimo sprzeciwów oficjalnych przedstawicieli polskiej diaspory, którzy zamiast poprzeć tę cenną inicjatywę broniącą polskiej racji stanu, przeszkadzali na wszelkie możliwe sposoby.
Po części oficjalnej grupa kilkudziesięciu Polaków wyruszyła do wszystkich biur kongresmenów, aby zapoznać ich z treścią dokumentów i jednocześnie prosić żeby nie zaakceptowali ustaw S.447 i H.R.1226
W związku z nieliczną grupą Polaków, którym się chciało chcieć, cała akcja przeciągnęła się na następny dzień, ale warto było poświęcić cenny czas i własne pieniądze dla ratowania ojczyzny. Odzew na protest zorganizowany przez grupę polskich patriotów kierowaną przez Pana Edwarda Jeśmana przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, albowiem wielu kongresmenów od razu zadeklarowało dezaprobatę tej krzywdzącej Polskę ustawy.
Dla mnie osobiście było to kolejne doświadczenie w ponad 30 letniej walce z odwiecznymi wrogami Polski, którym zawsze się coś bezprawnie należy. W latach 90-tych podobną hucpę zainicjował Żyd Izrael Singer, który straszył Polskę publicznym ośmieszaniem i międzynarodowymi konsekwencjami w przypadku przeszkód w odzyskiwaniu mienia, które się Żydom nie należało. Obecnie można powiedzieć że mamy do czynienia z wojną polsko żydowską, po której w przypadku naszaj przegranej – Polska może zupełnie zniknąć z mapy świata. W miejsce wyrzuconych z Polski Polaków sprowadza się Żydów i ukraińskich Chazarów, którzy dostają prawo decydowania o przyszłości Polski, a wyrzuconym za granicę Polakom odbiera się konstytucyjne prawo do głosowania w najbliższych wyborach. Jednocześnie skundlone media starają się wpoić Polakom, że „wszystko jest w porządku” i żadne akcje przeciwko pazernym syjonistom nie mają sensu, bo jak twierdzą „z Żydami nikt nie wygra”. Pan Edward Jeśman udowodnił, że nie taki Żyd straszny jak go malują i moim skromnym zdaniem ustawy S.447 i H.R.1226 ostatecznie nie przejdą, bo wystarczyło że małej grupie prawdziwych Polaków po prostu „chciało się chcieć”.
Po odwiecznym mordowaniu elit Europy przez imperium rzymskie i instalowaniu tzw. żydowskich testamentów w miejsce cywilizacji i religii Słowian, dzisiaj można powiedzieć, że miliony cymbałów grają w jednej wielkiej orkiestrze Jankiela od „telawiwu” przez Europę aż do Ameryki. Czy nie jest wam wstyd, że zgraja azjatyckich koczowników okupuje Polskę, a wy w tym czasie czyścicie osrane kible na zachodzie?
Filmowe relacje z całej akcji w Waszyngtonie znajdziecie państwo na stronach internetowych Pana Edwarda Jeśmana ………..oraz na stronie //www.periodyk.com
Dodam teraz że cała ta żydowska hucpa skieroawna przeciwko Polsce przyniosła niepowetowane straty dla polsko- amerykańskiej przyjaźni, bo plemię żmijowe tradycyjnie do swoich intryg wykorzystało niewinną ofiarę jaką w tym przypadku jest rząd Stanów Zjednoczonych, albowiem Polacy tradycyjnie widzą skutek, a nie przyczynę i zamiast pazernych Żydów atakują Amerykę jako inicjatora grabieży Polski, co skończy się zerwaniem sojuszu z USA i szukaniem lepszych partnerów, dla których Polska Racja Stanu jest ważniejsza od syjonistycznych intryg. Jako obywatel USA i polski patriota kieruję modlitwę do Bogów Słowiańskich – „Brońcie Polskę i Amerykę przed dziećmi diabła” i syjonizmem.

Autor: polski narodowiec z USA


https://www.youtube.com/watch?v=-TXJpNXcjjU


https://www.youtube.com/watch?v=LqVqAvks-kU


więcej: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/03/21/jak-100-lat-temu-w-detroit-i-pittsburghu-tak-obecnie-w-waszyngtonie-przyklad-patriotyzmu-polonii-w-usa/

 

 

 

 

 

 

  

KOMENTARZE

  • WPS
    https://www.youtube.com/watch?v=-TXJpNXcjjU

    https://www.youtube.com/watch?v=LqVqAvks-kU
  • Smoleńskie oszołomy
    "Jadąc z Minesoty do Waszyngtonu (około 2 tysięce kilometrów) na bieżąco śledziłem akcje medialne podejmowane w różnych częściach Stanów. Dochodziły do mnie słuchy na temat planowanej akcji smoleńskich oszołomów domagających się zwrotu nieszczęsnego wraku Tupolewa z Rosji, co miało rozbić meritum, a jednocześnie podkreślić wrogość do Rosji."

    Ano, nie brakuje tych oszołomów, na emigracji również, niestety!
  • Widzę że wśród WPS też oszołomów nie brakuje
    Wywiad z "hrabią" i samozwańczym prezydentem, który chciał się podczepić pod reparacje od Niemiec i je przekazać Amerykanom ( czytaj: żydom amerykańskim) na zbożne cele.

    Kpiny sobie robicie z czytelników dając tu wywiad z Potockim?
  • @Lotna 14:02:50
    Tutaj o tym, jakie to dobre nowe prawa pan Potocki chciał w Polsce zainstalować za bajońskie sumy odszkodowań od Niemiec i Austrii
    https://youtu.be/knp9dJvExYw
  • @Lotna 14:37:18
    Szanowna Pani, chyba nie zamierza pani określać nam, czyli WPS, z kim powinniśmy, a z kim nie powinniśmy robić wywiadów?
    Przecież wywiad z kimś nie jest równoznaczny z utożsamianiem się z poglądami osoby, z którą przeprowadza się wywiad.

    A gwoli "autorytetów dziennikarsko internetowych" może zechce mi pani coś więcej, jeśli pani tak biegła w wartościowaniu owych autorytetów, powiedzieć na tema temat youtuberów
    "Uszi", czy Jack Caleib i powodów zachwytu nad nimi, czyżby ilość "polubień" i "subskrypcji" była wystarczającym kryterium ?!
  • @stanislav 15:41:33
    Szanowny Panie, róbcie sobie wywiady z kim chcecie, nie mydlcie tylko ludziom oczu, że jacyś podszywani prezydenci są wielkimi patriotami, skoro robią to, co robią i bezczelnie chcą Polskę sprzedać żydom, jak to zostało zaprezentowane na filmie.

    Osoby yutuberów Uszi i Caleib nie mają tu nic do rzeczy, ani ilość polubień czy subskrypcji. Co jest istotne natomiast, to materiał, który zaprezentowali powołując się zresztą na yutubera, ktory wylewał na nich pomyje, ale ręczył za Potockiego i za prawdziwość przedstawionych dokumentów, co zresztą słychać na filmie.
  • @Lotna 17:17:55
    No jednak osoby youtuberow mają coś do rzeczy, gdyż na ich opiniach opiera pani swoje.
  • @stanislav 22:19:08
    No i co w związku z tym? Ci ludzie wykonują doskonałą robotę dziennikarską na miarę swoich sił i możliwości.

    Co natomiast robi pański autorytet, niejaki Potocki? Usiłuje wpakować Polskę w głębokie szambo na podstawie samozwańczej prezydentury. Tytuł "hrabiego" zaimponował WPS? Moje gratulacje.
  • @Lotna 03:41:27
    Nie przypominam sobie, abym zwracał się do pana Potockiego - panie hrabio.
  • @Lotna 03:41:27
    Wybór "mistrzów dziennikarskich", których pani podziwia, i za których wskazaniami pani podąża, należy oczywiście do pani.
  • @stanislav 05:37:20
    Drogi Panie, jak do tej pory nie ustosunkował się Pan ani jednym słowem co do haniebnych poczynań Potockiego, co jako przedstawiciel WPS i patriota dążący do prawdy, a nade wszystko dbający o dobro Polski, powinien był Pan uczynić.
    Potocki na pierwszy (i drugi) rzut oka wydaje się człowiekiem nader sympatycznym, problem tylko w tym, jakie ma powiązania i do czego dąży, bo słodko mówić może każdy. Łatwo więc można się co do jego osoby pomylić.
    Zamiast zająć się osobą pana hrabiego i jego aktywną ingerencją w polską politykę, wszystko, co Pan usiłuje uczynić, jest zdyskredytowanie mojej osoby, jak również blogerów, którzy działania Potockiego obnażyli, z którymi zresztą się za bardzo nie krył i które ogłaszane były przez jego ówczesne pudło propagandowe na YouTube.
    W związku z powyższym, dalszą wymianę zdań uważam za bezprzedmiotową.
  • A ten Pan Hrabia,
    na pierwszy rzut oka, wygląda na lekko stukniętego....

    Zaś ten wypad do Washingtonu to była czysta amatorszczyzna. Akurat kongresmeni mieli trzydniowy weekend, (praktycznie czterodniowy) oraz bardzo ważne i mocno absorbujące prawybory w swoich stanach.
    W sumie to był ewenement, pierwszy przypadek, kiedy grupa zapaleńców rozdawała w Kongresie literaturę w takiej sytuacji.
    Po tej akcji te dwie ustawy nie będą uchwalone?
    Ja taki pewny wcale nie jestem.

    "Wytrawny polityk, znający realia w Washingtonie..."

    Panie Stanisławie, proszę sobie nie kpić. Przykro to czytać.
    Lepiej niech Pan zasięgnie opinii o nim u kolegów ze wschodniego wybrzeża.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031