Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
530 postów 1722 komentarze

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

PiS uderza w polską ziemię i jej obrońców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kształtowanie ustroju rolnego policyjną pałką PiS

 

 
polskaziemia
Czasami tak bywa, że potok spraw ważnych lub mniej ważnych jest powodem, że przesłane przez naszych Przyjaciół teksty odleżą się ponad miarę. Ale dzieje się to z jakąś mimowolną intencją, a życie pisze samo scenariusze najlepsze z możliwych.
Poniższy tekst autorstwa pana Andrzeja Hendzela przeleżał w mojej poczcie od lipca. Przepraszam Go za to serdecznie, zwłaszcza, że problemy rolnictwa, polskiej ziemi oraz nieodpowiedzialnej, cynicznej i grabieżczej   ( kontynuowanej także przez rząd i urzędników PiS ) „polityki rolnej” oraz przestępcze postępowania wobec polskich chłopów i producentów rolnych oraz działaczy chłopskich i środowisk związanych ze wsią – należą do najważniejszych problemów narodowych. 
W Warszawie właśnie trwa protest polskich sadowników, a w dniu 3 września „policyjn0-sądowi siepacze” spod znaku panów Ziobry, Błaszczaka i Kamińskiego dokonali terrorystycznego wtargnięcia na posesję pana Piotra Trznadla, regionalnego szefa Związku Zawodowego Rolników „Ojczyzna” w miejscowości Pobórka Wielka, gm. Białośliwie (Wielkopolska). Dokonano brutalnego pobicia pana Trznadla, następnie przewieziono go do aresztu w Pile i przez trzy dni nie podano posiłku. Obecnie P.Trznadel przebywa w areszcie w miejscowości Złotów. Opisane póki co skrótowo wydarzenia mają miejsce w okresie formalnego złożenia ju z kilka miesięcy temu przez P.Trznadla wniosku o ułaskawienie do kancelarii prezydenta Dudy. Tak w praktyce wyglada realizacja prawa i sprawiedliwości pod rządami partii PiS.
Na dniach poświęcimy temu wiele uwagi, ale także zapowiadamy ogólnopolskie działania dotyczące powyżej zarysowanych zjawisk. problemów i działań konkretnych ludzi.
PZ
————————————————————————————————————————————————————————————
lub czasoPiSma
Wolę działać niż pisać, ale teraz do pisania zmusza mnie brutalna rzeczywistość. Nasz Sejm kochany tym razem przy prawie idealnej zgodzie majstruje przy ustawie o kształtowaniu ustroju rol­nego, którą zmieniono ustawą z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw.
 
Od 1 maja bieżącego roku obowiązuje nowa ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego. To krętactwo, które uchwalił Sejm włażąc na kark Protestu Rolników w lipcu zeszłego roku, zostało utrupione. Ustawa widmo, która w ten sposób powstała, zniknęła z obrotu prawnego jak kamfora i nigdy nie obowiązywała. Ale dzisiaj zaledwie po trzydziestu siedmiu dniach od wejścia nowej ustawy, która może nie wprost, ale jednak ogranicza cudzoziemcom kupowanie Polskiej Ziemi rolnej, nagle Sejmowi znowu zachciało się zgody powszechnej. Na gwałt wszyscy niemal posłowie, bo aż 443 przy obecnych 448 na sali i zaledwie 3 przeciw i 2 wstrzymujących się, zagłosowali „za” poprawkami do tej ustawy. Wprowadziliustawę z dnia 6 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz ustawy o księgach wieczystych i hipotece.
 
Ściemniacze, bo tylko tak można nazwać ich od ich procederu ściemniania, twierdzą, że to drobiazg, że to będzie małe źródełko, że niepotrzebnie się przejmuję, że oni przecież nie przeszli na stronę cudzoziemskich kolonistów. I tak dalej i w ten deseń. Zatem ściemniacze twierdzą, że to dla dobra rolników wprowadzono możliwość obciążania hipoteki ziemi nabytej z zasobów Skarbu Państwa i że przy udzieleniu parkom narodowym prawa do kupowania ziemi rolnej, to tylko chodzi o enklawy wewnątrz tych parków. A gdzie to w ustawie jest?
 
Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego mówi obecnie, podając podmioty uprawnione do kupowania ziemi oprócz rolników:
 
„Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą nabycia nieruchomości rolnej:
1) przez:
  1. a) osobę bliską zbywcy,
  2. b) jednostkę samorządu terytorialnego,
  3. c) Skarb Państwa lub działającą na jego rzecz Agencję,
  4. d) osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła
Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i
związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania,
  1. e) parki narodowe, w przypadku zakupu nieruchomości rolnych na cele związane z ochroną przyrody;”.
 
Wytłuszczony jest tu nowy wpis „e)” w artykule ustawy wprowadzony tą nowelizacją ustawową. I gdzie tu jest mowa o jakichś enklawach? A czym są owe „cele związane z ochroną przyrody”. To dla ochrony przyrody szykuje się już jakieś nowe cele? W którym areszcie lub więzieniu?
 
Nasza kulawa Konstytucja w Artykule 74 podaje takie oto swoiste kuriozum:
„1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
  1. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
  2. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.
  3. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.”.
 
To takie dziwaczne blablanie, od określenia „Bla, bla..” – jakim na to zareagował swego czasu pe­wien profesor prawa, wybitny, jak sam o sobie mówi, sprzedawczyk na usługach naszego układnego i przyjaznego sąsiada z Zachodu ale fachowiec. Uczmy się zatem od wrogów. To takie nic nie zna­czące puszczanie baniek mydlanych w stylu zapisów konstytucyjnych nieboszczki komuny. Równie dobrze Konstytucja mogłaby podawać:
 
  1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo lotów kosmicznych współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
  2. Zapewnienie powszechnego prawa do lotów kosmicznych jest obowiązkiem władz publicznych.
  3. Każdy ma prawo do informacji o stanie przygotowań do lotów kosmicznych.
  4. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz lotów kosmicznych.
 
To typowe ściemnianie. Nic nie znaczący zapis, z którego nie wynika żadne prawo podmiotowe. I na takiej wacie oparte jest całe prawo ochrony środowiska w Polsce, a owe osławione „cele związane z ochroną przyrody” już nabierają realnego okratowania i są wymysłem wszelkiej maści kombinato­rów (szczególnie na urzędach ministerialnych), którzy udają taką troskę o stan środowiska natural­nego, że aż łzy ciekną od tej tortury.
 
Mówiąc mniej zabawnie, żadnego celu związanego z ochroną przyrody ta dziwaczna noweli­zacja ustawy nie zawiera. Wsadzić można do tego dosłownie wszystko. Jakaś mucha siądzie urzęd­nikowi ministerstwa na nosie i już należy zapewnić (a może zapełnić) „cele związane z ochroną przy­rody” a w tym celu pchnie się kilka tysięcy hektarów ziemi ornej do parku narodowego. Już można opylać ziemię na te „cele”.
 
A jak Skarb Państwa będzie sprzedawał sam sobie ziemię z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa parkom narodowym? Toż to czynność samemu z sobą, zakazana od zarania istnienia prawa. Tu jednak widać można. A jakim cudem? Jeszcze za zeszłej władzy, jak twierdzi obecna władza, powstało rozporządzenie ministra środowiska z dnia 20 lipca 2012 roku w sprawie przetar­gów oraz rokowań na rozporządzanie nieruchomościami przez parki narodowe. Nowa, wszechmądra ekipa tego rozporządzenia nie uchyliła. Czemu? A co w nim znajdujemy? Oto to rozpo­rządzenie określa tryby postępowania przy przeprowadzaniu przetargu ustnego nieograniczonego i przetargu pisemnego nieograniczonego na rozporządzanie nieruchomościami przez parki narodowe. A po co parkom narodowym ziemia rolnicza?
 
Proceder będzie wyglądał tak:
  1. cudzoziemski dzierżawca, który chce kupić dzierżawioną ziemię z zasobu Agencji Nieruchomo­ści Rolnych (ANR) przyjdzie do szefostwa ANR, aby pchnąć sprawę,
  2. szefuńcio ANR przekaże bezgotówkowo ową ziemię do jakiegoś parku narodowego, wcale nie musi być graniczący z tą ziemią, bo ustawa tego nie ogranicza, nawymyślają przy tym jedynie tego, co podchodzi według nich pod owe „cele związane z ochroną przyrody”,
  3. dyrekorzyna parku narodowego, posadzona tam z rozdania partyjnego, weźmie ziemię, po­trzyma ją parę dni i uzna, że to nie jest parkowi narodowemu potrzebne, bo zdechła mucha, którą mieli chronić tym sposobem, i przekaże ziemię na przetarg nieograniczo
 
Co się dalej robi z przetargami, wiedzą wszyscy, którzy mieli z tym rodzajem działalności Skarbu Państwa do czynienia. I dotychczasowy dzierżawca dorwie w swoje łapy ziemię, której innym sposobem by nie kupił. Parki narodowe nie mają bowiem żadnego ograniczenia w han­dlu ziemią rolną i odsprzedadzą to cudzoziemskiemu koloniście, gdyż nad nimi sprawuje kon­trolę wyłącznie minister właściwy do spraw
ochrony środowiska. Proceder będzie się sączył la­tami cienką strużką, zanim ludzie się spostrzegą, że wykupiona zostanie przez kolonistów w Pol­sce cała ziemia Skarbu Państwa. I wszystko przygotowane przez obie kolejne ekipki rządzące. Jak podsunął mi to pewien fanatyczny zwolennik obecnej władzy, cytuję:
 
„Platformiaka i pisiora,
do jednego wora.”.
 
Pisiory pozazdrościły platformiactwu ich prywaciarskich słupów i otworzyli sobie furteczkę (w zgodzie ze wszystkimi swoimi kolegami z Sejmu), obchodzącą przepisy o ziemi rolnej, aby za­istniały słupy państwowe, które nadwyżką wpływów podzielą się z kolesiami partyjnymi. Gdy natomiast wspomniałem jednemu senatorzynie, że to przekręt w rodzaju wstawki „lub czasopi­sma”, to plótł, że musi kończyć, bo interesanci czekają. Jacy interesanci i za ile? Stąd tytuł tego artykułu, bo wszak PiS to ma czas na wszystko.
 
A wystarczyłoby zapisać w owej poprawce:
 
„e) parki narodowe, w przypadku zakupu nieruchomości rolnych graniczących z obszarem parku narodowego bez możliwości odsprzedania ziemi rolnej;
 
I wtedy niech sobie parki narodowe kupują nawet na cele tworzenia wybiegów dla posłów i se­natorów. Byle tylko nie miały prawa sprzedać tej ziemi komukolwiek. Żadne „cele związane z ochroną przyrody” nie miałyby potrzeby zaistnieć (nie mówiąc już o należytej definicji tych ce­lów), wszakże przedstawiciele parlamentu to raczej nie koniecznie łosie i jelenie.
 
O sprawach lichwiarzy, którzy przekonują, że najlepszym sposobem rozwoju rolnictwa jest zadłużyć rolnika poprzez obciążenie mu hipoteki, niech napisze kto inny. Ten tekst jest już nazbyt długi i jeszcze go skutkiem tego nikt nie przeczyta.
 
Na zakończenie, jak przekonywał mnie jeden taki były poseł, który to ani nikomu pomóc ani ni­komu zaszkodzić, by nie chciał, oni tam w tym Sejmie głosowali tak zgodnie „za”, bo to tak ładnie patriotycznie i narodowo wygląda, że dało się prawo do kupowania ziemi rolniczej par­kom narodowym. Skoro oni tam tak służą tym sprawom narodowym, to powiem: Służę Narodowi Polskiemu a oni jakiemu? Stąd ten tekst. Niech Naród Polski rozsądzi, kto tu mówi prawdę.
Z Bogiem.
Andrzej Marek Hendzel
 
za:www.hendzel.pl

więcej:https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/09/12/pis-uderza-w-polska-ziemie-i-jej-obroncow/

Dodatek medialny:
Przypadki Bogdana Dziubały, działacza ZZR "Ojczyzna"


 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • WPS
    Znowu problem techniczny:

    https://www.youtube.com/watch?v=f9wsxcZa2oc
  • No to chyba w końcu mohery się obudzą...
    chyba, że o to właśnie chodzi, żeby mohery przyłączyły się do KODu?
    Znowu PIS oddaje władzę PO?
  • A ja to myślę, tak..
    A ja to myślę, tak..
    przychodzi jakaś ekipa i na słusznych hasłach narodowych dochodzi do władzy ale po jej objęciu diametralnie zmienia politykę, przez co staje się niepopularna, wiec traci mandat zaufania. Ale w zanadrzu już czai się ugrupowanie "opozycyjne" w objęcia którego rzuca się zawiedziony elektorat. Odsunięte od władzy ugrupowanie zostawiło jednak swoją cegiełkę w tej budowli zwanej OKUPACJA. Kolejne ugrupowanie, to "opozycyjne" także wchodzi na narodowych hasłach typu "druga Japonią, Irlandia itd" i dokłada kolejną cegiełkę do tej budowli. Oczywiście cały proceder sprawowania "władzy" a raczej okupacji, powtarza się a ogłupiony serialami elektorat, nie zauważa, jak zostaje pozbawiany kolejnych znamion państwowości, narodowości, Tradycji, swojej historii (bo okupant pisze ją na nowo, co elektoratowi wisi, byle dotrwać do wieczornego grilla) aż w końcu kolejne pokolenia przyzwyczajają się do coraz bardziej zaciśniętej pętli.
    PIS odsunał niepopularną ustawę o sprzedaży polskiej ziemi w obce ręce, na 5 lat, czyli do czasu, gdy wymrą już w znacznej mierze, ludzie pamiętający jeszcze czasy, gdy rolnik miał swoją ziemię, która uprawiana wyżywiła nie tylko jego rodzinę ale i cały Kraj, dochody pozwoliły wymurować dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie, zakupić sprzęt rolniczy, wykształcić dzieci, także na wyższych uczelniach idt, itp...
    A młode pokolenia, będą z tego wszystkiego już pamiętały tylko tak bardzo modne teraz hasła typu: "Precz z komuną"
    I
  • JEDNA UWAGA
    „Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą nabycia nieruchomości rolnej:

    1) przez:
    1.a) osobę bliską zbywcy,
    2.b) jednostkę samorządu terytorialnego,
    3.c) Skarb Państwa lub działającą na jego rzecz Agencję,
    4.d) osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania,
    1.e) parki narodowe, w przypadku zakupu nieruchomości rolnych na cele związane z ochroną przyrody;”.

    // I dotychczasowy dzierżawca dorwie w swoje łapy ziemię, której innym sposobem by nie kupił. Parki narodowe nie mają bowiem żadnego ograniczenia w han­dlu ziemią rolną i odsprzedadzą to cudzoziemskiemu koloniście, gdyż nad nimi sprawuje kon­trolę wyłącznie minister właściwy do spraw. //

    ZAŁOŻENIEM USTAWY NIE JEST REGLAMENTACJA TEGO, KTO MOŻE SPRZEDAWAĆ, TYLKO KTO MOŻE KUPOWAĆ - BEZ WZGLĘDU NA TO KTO SPRZEDAJE, NIE KAŻDY MOŻE ZIEMIĘ KUPIĆ, TAK DŁUGO JAK DŁUGO JEST TO ZIEMIA ROLNA

    NIEBEZPIEZCNY JEST TEN ZAPIS >>> 4.d) osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania,

    BO UMOŻLIWIA ON ZAKUP ZIEMI, WSPÓLNOTCIE MUZUŁMAŃSKIEJ NP. W OKOLICACH REDUTY ORDONA GDZIE WYBUDOWALI SOBIE MECZET

    Więcej tutaj >>> Skandal! PiS chce przekazać Treblinkę żydokomunie! >>> http://ziut.neon24.pl/post/131541,skandal-pis-chce-przekazac-treblinke-zydokomunie
  • @Jan Paweł 20:44:59
    władza "legalna" i "opozycja", po społecznych protestach przeciw sprzedaży Lasów Państwowych i ziemi w obce ręce, dostały z "góry" od "właścicieli" tego świata polecenie, że odroczyć tą grabież na 5 lat, bo wtedy (jak pewnie tam sobie w tych demograficznych komputerach policzyli) wymrze kolejne już, jedne z ostatnich pokoleń, pamiętające czasy gdy do lasów można było wejść na grzyby, jagody, spacery itd. Czasy, gdy nawet były przez państwowe wtedy zakłady pracy, organizowane wyjazdy na taki wypoczynek.
    Jeżeli ktoś jeszcze nie był w prywatnym lesie, to nie wie co to oznacza. A oznacza ta prywatyzacja nic innego jak tylko i wyłącznie zakaz wstępu do nich i np do znajdujących się tam jezior...
    Miałem tą nieprzyjemność przypadkowego wejścia na teren sprywatyzowanego już lasu (tzn zrabowanego narodowi- prawnemu właścicielowi). Widziałem tam olbrzymie roboty ziemne, łącznie z karczowanie całych połaci, tworzeniem pewnie jakiegoś rancza z jakimis stawami, co z całą pewnością zaburzy istniejący tam od wieków naturalny porządek wodny.
    Zostałem tam wulgarnie obrzucony wyzwiskami, za to że tam wszedłem, przez nowego "właściciela" a przed pogryzieniem mnie przez dwa rotwailery, który przyjechały wielkim jeepem z ordynarnym "właścicielem" (bo takie ten buc miał zamiary), uratował mnie pracownik leśny, który u niego dorabiał.
    Ten przypadek wydarzył się w lesie przy osadzie Krampki koło Lubichowa w pięknej Szwajcarii Kaszubskiej, będącej jednym z naszych sreber narodowych.
    Do tego doprowadza Polaków... telewizor z Kiepskimi serialami.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930