Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
530 postów 1732 komentarze

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Przesłanie wnuka Powstańca Warszawskiego do Macierewicza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gnido PiSowska, odpieprz się od Powstania, bo wymierzymy karę

 

Gnido PiSowska, odpieprz się od Powstania, bo wymierzymy karę
 
Wnuk Powstańca Warszawskiego i internetowy publicysta, Piotr Zygarski, w ostrych słowach zwrócił się do ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza. 
– Mam jedno przesłanie w dniu dzisiejszym. Żeby ta gnida PiS-owska, Macierewicz, dał sobie święty spokój z Powstaniem Warszawskim i z tym zasranym apelem smoleńskim – mówi Zygarski.
 
 
Nie łatwe jest życie szefa MON w IIIŻydo-RP
Katolicki patronat medialny
Minister jest ambitny, po cichu wzoruje się na najlepszych i nawet świeczkę zakombinował większą. Ale czy na śmiertelnym wrogu wypada? A co na to koledzy z NATO i z Mossadu? A w końcu co na to ABW? Bo mnie cuchnie to zdradą z daleka, jak czosnkiem. Oj, żeby tylko nie wsadzili ministra jako ruskiego szpiega.
  
więcej:https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/07/29/przeslanie-wnuka-powstanca-warszawskiego-do-macierewicza/#more-8525
 

KOMENTARZE

  • Każda władza totalitarna chcąca ujarzmić społeczeństwo rzuca się na symbole narodowe.
    Tak robili komuniści (bolszewicy, jak kto woli) tak robi PiS, przy czym komuniści mieli na tyle honoru, że starali się tworzyć własne symbole. Powstanie to AL, partyzantka antyniemiecka to AL. PiS zaś po każdy symbol sięgnie, by go zbezcześcić. Dla promocji interesów międzynarodowego konsorcium medialnego, jakim są redemptoryści sięgnęli po symbol Polski Walczącej. Chcieli sięgnąć po symbol powstania "W" patrioci się jednak zorientowali i dostali po łapach. Teraz chcą sięgnąć po symbol jakim jest Powstanie Warszawskie. Nie lubię słów ostrych, ale w przypadku dóbr narodowych trzeba wyraźnie powiedzieć; Wara wam, od naszych symboli, wara wam od naszych bohaterów, wara od naszej historii. Posługujcie się historią prezentowaną przez muzeum Pollin, tak hojnie przez L. Kaczyńskiego i rząd J. Kaczyńskiego sponsorowane. Dla muzeum Powstania Warszawskiego zaadoptowano stare budynki, muzeum serca Braci Kaczyńskich powstało w nowych, specjalnie dla tego celu projektowanych budynkach. I niech nawet tak będzie, ale łapy precz od naszych symboli panowie Jarosławie K. Antoni M, Tadeuszu R (pseud. ojciec dyrektor). Wara wam...
  • Wnuku
    Kim ty jesteś człowieku by pisać publicznie o kimś ,,gnido,, Używając takiego języka sam wystawiasz sobie świadectwo jako człowiek.Popracuj nad sobą i swoim słownictwem. Twoja postawa wskazuje typowe konotacje lewackie i komunistyczne. Do właścicieli portalu: jeżeli będziecie czynić Państwo przyzwolenia na taki formy zachowań to po nie długim czasie ów portal będzie miał charakter kryminogenny.
    Ps. nie jestem członkiem PiS
    Król Maciuś
  • @król maciuś 21 20:09:20
    Leczyć się należy. Polecam . :

    Kurczę, jak mnie to denerwuje, kiedy teraz mądrale siedzą przed telewizorem albo komputerem, popijając browar i komentują, że... Powstanie to idiotyzm, samobójstwo, głupota, po co to świętować, po co pamiętać. A ja się pytam - co Ty leniu, tchórzu pieprzony, korporacyjny więźniu, wiecznie narzekający mały Polaczku - co Ty byś zrobił na ich miejscu? Spierdalał do zachodnich "przyjaciół", lizał dupę tym z prawej czy z lewej strony i strzelał do swoich sąsiadów, sprzedawał ich, żeby uratować swoje gówniane życie? Ciesz się, że żyjesz w takich czasach, kiedy jedynym Twoim wyborem jest "Żywiec" albo "Tyskie". Nie oceniajmy dramatu tych ludzi, wystarczy że o nich pamiętamy.

    To byli młodzi ludzie, pięć lat pod okupacją, roczniki dorastały, aż rwali się do Walki o Polskę...

    No to teraz wam powiem, dlaczego głośne i dumne celebrowanie Powstania nam się opłaci. Nie dlaczego powinniśmy je czcić, nie dlaczego jest to słuszne i chwalebne, ale właśnie - dlaczego nam to się opłaci. Tak po inżyniersku...

    Bo jakoś nam wyszło, że przez tysiąc lat zostaliśmy Polakami w Polsce, pośrodku Wielkiej Niziny Europejskiej. W samym przeciągu. Ni w ch..., ni w d... to nam wyszło, ale innej Polski nie mamy. Dokładnie między Wschodem i Zachodem tkwimy jak noga wciśnięta pomiędzy drzwi a framugę.

    Niewygodnie nam z tym jak cholera, z obu stron ciśnie, sąsiadom też nie pasujemy, bo muchy lecą, i ani im wejść, ani wyjść, ani się położyć, ale trwamy tak, bo naprawdę nie mamy dokąd stąd się wynieść. Za dużo nas, żeby się rozproszyć w diasporach, jak kiedyś Żydzi, za bardzo się różnimy od innych, by się roztopić w tłumie i zniknąć.

    Nie możemy być drugimi Czechami, bo nikt nas nigdy nie potraktował i nie będzie traktował jak Czechów. Na miękką opresję kulturową w stylu Habsburgów raczej nie możemy liczyć.

    I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne gumno utrzymać przy sobie.

    A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal.

    O tym, że zbudujemy taką samodzielną potęgę militarna, by być bezpiecznym zarówno od tych z lewa, jak z tych z prawa, możemy zapomnieć. Śmiech na sali.

    Wiemy też, że stworzenie twardego sojuszu z jednym, przeciwko drugiemu też nas w efekcie unicestwi.

    W istocie więc nie mamy broni ani żadnych szans.

    Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy?

    Co mogło powstrzymać Rusków w 1956 i 1980? Przecież nie nasze czołgi.

    Co mogło skłonić Stalina, żeby osobistymi poprawkami złagodził treść peerelowskiej konstytucji napisanej przez naszych nadgorliwych renegatów?

    Dlaczego pozwolili nam być najweselszym barakiem w obozie i nie dokręcili tak śruby, jak w okolicznych barakach?

    Jaki występuje związek między zaciekłym zwalczaniem mitu Powstania przez Michnikoidów, a ich stałym szukaniem obrony przed Polakami zagranicą?

    Jaki to jaskrawy kolor ostrzegawczy nosimy na plecach, że działa jak ostrzeżenie?

    Ależ oczywiście, że Powstanie Warszawskie. Naszą, kurwa, popieprzoną niepoczytalność. Nasz mit totalnej nieobliczalności. Nasze, kurwa, szaleństwo.

    Patrząc na mapy sztabowe to gołym okiem widać, że militarnie strategiczne cele można tu zdobyć najpóźniej w tydzień. To jest bułka z masłem.

    Tylko co potem? Co zrobić z tymi pojebanymi Polakami?

    Tu się nie da jak w Danii czy innej Francji rozwiesić obwieszczeń po placach z nowymi rozporządzeniami i wszyscy rozejdą się do chałup. Nawet jak się rozejdą, to będą knuć, wichrzyć, kombinować, coś majstrować po piwnicach, spotykać się po mieszkaniach i oczeretach. I terror ich nie powstrzyma.

    Wręcz przeciwnie. Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba.

    A w ostateczności, to są w stanie rozjebać wszystko. Naprawdę wszystko i jeszcze więcej. Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Oni tam, kurwa, nie mieli broni, a przez dwa miesiące doborowe jednostki bały się do nich zbliżyć na odległość strzału. Niemcy rozjebali im całe miasto w pizdu, do fundamentów, a oni nie dali sobie luzu. Trzeba było z dużym nakładem sił i środków ich wszystkich pozabijać. Dasz wiarę? Dwa miesiące trzeba było ich bombardować, ostrzeliwać, rozjeżdżać czołgami, palić miotaczami płomieni, żeby opanować sytuację. Na samym zapleczu frontu! To nieobliczalne świry są, ci Polacy.

    Jak tam w tej Polsce usiedzieć? Ani tam spokoju, ani wygody. Jak spać stale z pistoletem pod poduszką? Jak chodzić po ulicach? Jak się urządzić na dłuższą metę, gdy te pojeby to zniszczą, nie kombinując zanadto, czy to im się opłaca? Sami zginą, a nam spokojnie żyć tam nie dadzą. Przecież nie da się przez dziesięciolecia siedzieć w czołgu, jak w jakimś Afganistanie? Bo te pojeby będą ginąć setkami, a nie odpuszczą.

    Taką to informacją o nas dla świata, porozwieszaną na wszystkich naszych granicach, jest Powstanie Warszawskie. To taka tabliczka na furtce z napisem:
    "Uwaga, możliwość występowania wkurwionych Polaków w znacznych ilościach".

    My w zasadzie nie musimy już nic robić. Powstańcy zapłacili już cenę tej polisy z nawiązką. Fakt, drogo wyszło jak cholera. Ale tylko tak droga polisa może działać.

    Niestety, wszyscy o niej zapomną, gdy i my przestaniemy pamiętać. Z pewnością przestanie działać, gdy my zaczniemy Powstania się wstydzić. Wtedy już na pewno ta cała krew pójdzie na marne.

    Pewnie, że nie zrobili tego specjalnie. Nie chcieli przecież umierać. Nikt nie chce. Ale skoro tak już wyszło, to może nie marnujmy tego ich poświęcenia, ich walki, przez pozbawianie jej sensu?

    Celebrując nadal głośno i z dumą Powstanie dajemy znać, że to nie było wszystko dawno i nieprawda. Że coś z tego nadal w nas żyje. Że rozumiemy, co zrobili i że nam też jeszcze całkiem rura nie zmiękła.
  • @król maciuś 21 20:09:20
    członkiem jesteś na 100%
  • @król maciuś 21 20:09:20
    Ależ czemuż? Przecież to gnida,więc w czym problem?
  • @Repsol 22:33:47
    Wybaczam Panu użycie "brzydkich słów", ale czy można to nazwać inaczej ? Warszawa w tych dniach pamięci powinna płonąć białoczerwonymi flagami w oknach , na balkonach, a tu ....pusto - jedna , dwie i koniec ! Dzisiaj wszyscy fotografują i taki przekaz natychmiast idzie w świat. "Polacy gdzie wasze flagi ?!"- pytali stojących w oknach ciekawskich niby-Polaków uczestnicy Marszu Pamięci zorganizowanego przez ONR. Wspaniała młodzież !
    Serdecznie Pana pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031