Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
515 postów 1632 komentarze

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Samozachwyt Komorowskiego nad swoją prezydenturą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

B. Komorowski, którego osiągnięciami prezydentury jest m.in. autorski projekt zmian Konstytucji RP w takim zakresie, aby i tak słaba pozycja NBP została zupełnie zmarginalizowana (...) rozpływa się w samozachwycie.

Nieuzasadniony samozachwyt Komorowskiego nad swoją prezydenturą.

 

z8641361Q,Bronislaw-Komorowski-odznacza-Adama-Michnika-OrderemKilka dni temu w żydowskim radio TOK FM redaktor Janina Paradowska przeprowadziła wywiad z prezydentem      B. Komorowskim. Oprócz pełnych hipokryzji i matactwa interpretacji zakończenia II WŚ – i skutków tego wydarzenia dla świata, a w szczególności dla Europy oraz powodów i zakresu zaangażowania się Polski w zamach stanu kijowskiej, żydo-banderowskiej ekipy – prezydent Komorowski posunął się do „śmiałych” sugestii na temat osiągnięć jego aktualnej, upływającej kadencji, a także własnych kompetencji do sprawowania urzędu prezydenta – w jego przypadku i ewentualnych kontrkandydatów.

B. Komorowski, którego osiągnięciami prezydentury jest m.in. autorski projekt zmian Konstytucji RP w takim zakresie, aby i tak słaba pozycja NBP została zupełnie zmarginalizowana, po to tylko, aby utorować wprowadzenie euro w Polsce, a także którego efektem bierności jest brak prezydenckiego veta dla podwyższenia wieku emerytalnego, dla prób sprzedaży lasów państwowych, dla instalowania w Polsce baz obcych wojsk – tenże prezydent bez cienia wątpliwości uważa, że jego sposób sprawowania prezydentury zyskał zaufanie i zrozumienie polskiej opinii publicznej.

 Pewny swego Komorowski uciekł się także do prewencyjnej oceny możliwości i kompetencji ewentualnych kontrkandydatówdeprecjonując  ”a priori” ich wiedzę w zakresie polityki obronnej, polityki zagranicznej, legislacji – sugerując, że może nie wyjść na dobre Polsce, gdyby ktoś inny niż on sam został prezydentem w efekcie zbliżających się wyborów. Ale to pytanie do liderów partyjnych i kandydatów: czy pomyśleli z troską, czy ich kandydowanie wzmocni państwo polskie, autorytet głowy państwa? – pytał prezydent.

 

A zatem „bul” – Komorowski rozpływa się w samozachwycie ?!

 

Rozmowa Janiny Paradowskiej z prezydentem Bronisławem Komorowskim

– Trąciłoby hipokryzją, gdybym powiedział, że zależało mi na tym, by wszyscy liderzy partyjni wystartowali przeciwko mnie – mówił prezydent w Poranku Radia TOK FM. Omawiamy najważniejsze wątki jego rozmowy z Janiną Paradowską.

Obchody na Westerplatte: „Nie było Europy, była wojna. Jest Europa, nie ma wojny”

W pierwszej części rozmowy w Poranku Radia TOK FM prowadząca audycję Janina Paradowska pytała prezydenta o przypisywany mu pomysł zorganizowania obchodów 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej na Westerplatte. Sprawa ta wywołała kontrowersje wśród komentatorów i – jak przyznała publicystka – dla niej samej „nie był całkiem zrozumiały”. Prezydent oświadczył, że przede wszystkim warto zgasić wszelkie wątpliwości potraktowania daty 8 maja nie jako triumfu militarnego, ale początku wyciągania wniosków ze świeżo zakończonej II wojny światowej: – To oznacza przede wszystkim pojawienie się koncepcji integracji europejskiej – stwierdził prezydent.

Według prezydenta Europa długo nie znalazła adresowanej do całej Europy koncepcji integracji, ale na zachodzie Europy ten proces się rozpoczął na takiej zasadzie, że ludzi przekonano: – Nie było Europy, była wojna.  Jest Europa, nie ma wojny.

Bronisław Komorowski chciałby, by w obchodach wzięli udział byli i obecni przywódcy europejscy. Uroczystościom miałaby  towarzyszyć międzynarodowa konferencja historyków w Gdańsku zorganizowana m.in. przez Europejskie Centrum Solidarności i Muzeum II Wojny Światowej. – 8 maja, 70. rocznica zakończenia II wojny światowej, powinien być dniem refleksji o przezwyciężaniu wojny poprzez rozwiązania polityczne, niwelujące różnice między narodami, źródła strachu, opowieści o tym, jak likwidowano żelazną kurtynę – stwierdził.

Dodał, że mógłby to być rodzaj konferencji, który zakończyłby się wspólnym stanowiskiem. – Kto się na to zdecyduje, zobaczymy, bo dzisiaj Europa i cały świat zachodni szuka optymalnego sposobu zachowania, kiedy alternatywą jest jazda na Kreml 9 maja po to, by świętować zwycięstwo militarne dawnego ZSRR, którego spadkobiercą jest Rosja – mówił.

Bronisław Komorowski zapewniał, że nie jest to zamysł, by „Rosjanom popsuć ich święto zwycięstwa militarnego”: – Można dochodzić swoich racji historycznej natury niekoniecznie na zasadzie chęci zabrania komuś czegoś – przyznał prezydent. Zaznaczył także, że zakończenie wojny dla Polski, i nie tylko dla niej, nie oznaczało wolności. – Ale jednocześnie musimy dostrzegać rolę tych, którzy zakończyli okupację niemiecką w Polsce – dodał.

Wojna na Ukrainie: „Nie bądźmy bardziej papiescy od papieża”

Publicystka POLITYKI pytała również prezydenta o jego ocenę obecnej sytuacji na Ukrainie i polską politykę wobec zaostrzającego się konfliktu. Janina Paradowska zauważyła, że choć nie było to naszą intencją, nagle znaleźliśmy się w „szpicy” działań przeciw Rosji. Prezydent odparł, że jego zdaniem „na szczęście polska polityka nie stawiała nigdy sprawy tak, że nie mamy być w szpicy”: –Jesteśmy bezpośrednim sąsiadem Ukrainy i to, co się dzieje w relacjach rosyjsko-ukraińskich w stosunku do innych narodów, nas dotyczy w najwyższym stopniu. Nie musimy być w szpicy? Tak mogą myśleć Hiszpanie. Polska jest i będzie w szpicy działań na rzecz zakończenia konfliktu nie poprzez triumf militarny silniejszego nad słabszym, czyli Rosji nad Ukrainą. Bo inaczej sami kręcilibyśmy bat na własne plecy – podkreślał prezydent. Dodał, że Polsce powinno zależeć przede wszystkim na odbudowie fundamentów zaufania między Unią Europejską a „potężnym sąsiadem rosyjskim”.

Prezydent podkreślał, że z jednej strony walczymy, aby NATO w stopniu maksymalnie możliwym uwzględniało potrzeby bezpieczeństwa flanki wschodniej, której jesteśmy cząstką. – A z drugiej strony dążymy do tego, aby Ukraina uratowała swoją niepodległość, integralność terytorialną. Przede wszystkim walczymy o to, aby Rosję zniechęcić do kontynuowania takiej polityki w stosunku do innych krajów – mówił prezydent.

Prezydent określił pomysły o wysyłaniu polskich żołnierzy do Donbasu jako „nonsens”, uznał jednak, że sprzedawanie uzbrojenia jest rzeczą normalną: – Nikt nie ogłosił embarga na sprzedaż broni ani do Rosji, ani do Ukrainy, więc nie bądźmy bardziej papiescy od papieża – stwierdził.

Uchylenie decyzji o umorzeniu śledztwa ws. nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji WSI

Janina Paradowska pytała także o poniedziałkową decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, uchylającą decyzję o umorzeniu śledztwa ws. nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji WSI przez Antoniego Macierewicza. – To ważna decyzja, potwierdzająca, że złamanie prawa nie może liczyć na „schowanie pod dywan”.

Prezydent ocenił, że w związku z umorzeniem o wiele lat zostało opóźnione wyjaśnienie sprawy. – Na wiele lat niektórym się upiekło coś, co nie powinno było się upiec – uważa prezydent.

Wybory prezydenckie: „Lęk przed porażką spowodował szukanie zastępczych kandydatów”

Na pytanie, czy jest rozczarowany decyzją ludowców o niepopieraniu go w wyborach i wystawieniu własnego kandydata, prezydent zauważył, że PSL było w sytuacji trudnego wyboru. – Nie zamierzam wnikać w motywację partii politycznej, jedno jest ważne: że na pewno zostały zważone wszystkie racje, głównie związane z tym, co jest korzystniejsze dla PSL – ocenił. – Dla mnie ważne jest to, że ze wszystkich badań opinii publicznej wynika w sposób jednoznaczny, że akurat w kręgu wyborców PSL cieszę się najwyższym zaufaniem sięgającym 96 proc.– podkreślił.

Janina Paradowska pytała również, czy prezydent nie żałuje, że w wyborach nie startuje żaden z ważnych liderów politycznych: – Ściera się pan z kandydatami zastępczymi – stwierdziła publicystka POLITYKI.

– Trąciłoby hipokryzją, gdybym powiedział, że zależało mi na tym, by wszyscy liderzy partyjni wystartowali przeciwko mnie – odparł Komorowski. Prezydent uważa również, że elementem zniechęcającym liderów do stawania w szranki było wysokie poparcie dla jego kandydatury w elektoratach różnych partii. Prezydent zauważył, że cieszy się zaufaniem 96 proc. wyborców PSL, 92 proc. wyborców PO, 85 proc. elektoratu lewicy i nawet 50 proc. wyborców PiS.

Zdaniem prezydenta „lęk przed porażką spowodował szukanie zastępczych kandydatów, którym stawia się zadania niezupełnie związane z prezydenturą”. –Jedni mają zastąpić prezesa, drudzy mają utorować drogę do wyborów parlamentarnych, trzeci mają przypomnieć o istnieniu jakiejś formacji. To normalne w demokracji, ale idzie za tym pewna groźba. Wyborcy powinni wiedzieć, że wybory prezydenta to jakieś ukoronowanie. To kwestia szacunku do państwa polskiego – podkreślił.

– Zastanawiam się, jak ja bym zareagował, nie mając wystarczającego doświadczenia z zakresu polityki obronnej, zagranicznej, legislacji, kiedy ktoś by mi złożył propozycję kandydowania – mówił. – Mam nadzieję, że zastanowiłbym się, czy to wyjdzie na dobre Polsce. Mam nadzieję, bo nie jestem pewien, czy też nie przykryłbym tego tłumaczeniami „nieważne, może się wylansuję”. Ale to pytanie do liderów partyjnych i kandydatów: czy pomyśleli z troską, czy ich kandydowanie wzmocni państwo polskie, autorytet głowy państwa? – pytał prezydent.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego prezydent powinien być ponad podziałami partyjnymi i skupiać sympatię oraz współpracować z ludźmi o różnych poglądach. Stwierdził także, że wysoki poziom zaufania i akceptacji przeczy prymitywnej tezie o partyjności jego kandydatury.

Prezydent zadeklarował, że po ogłoszeniu przez marszałka Sejmu terminu wyborów będzie chciał złożyć swoją deklarację w sprawie wyborów. Pytany o udział w piątkowej konwencji Platformy Obywatelskiej i czy wówczas można się spodziewać wystąpienia programowego odparł: –  Pewnie częściowo tak. Myślę, że to będzie ten moment, kiedy trzeba będzie powiedzieć coś więcej od tego, że chciałbym kontynuować ten model prezydentury, który – jak widać – zyskał zaufanie i zrozumienie polskiej opinii publicznej. Trzeba będzie w poszczególnych odsłonach mówić o sprawach, które nas czekają.

Posłuchaj całej rozmowy z prezydentem w Poranku Radia TOK FM:

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1607787,1,rozmowa-janiny-paradowskiej-z-prezydentem-bronislawem-komorowskim.read

więcej:https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/02/08/nieuzasadniony-samozachwyt-komorowskiego-nad-swoja-prezydentura/#comments

 

KOMENTARZE

  • "autorskość" projektu by Gajowy
    "praca magistra" histerii bronia trwała 11 dni z pomocą płk Jana Dziadzi z przerwami na jazdę na motorku po leśnych ostępach .
    Ten autorski projekt zakanszany kiełbachą z bigosem , z przerwą na wiatry ?
  • Teczka personalna
    http://niepoprawni.pl/sites/default/files/ilustracje-publiczny/komorowski_legitymacja.jpg
    "Głową Państwa Polskiego jest sowiecki agent, sowiecka ruska patrioszka pseud. ”Litwin” działający w polskich Wojskowych Służbach Informacyjnych, który pierwsze co zrobił w kilka godzin po zamachu w Smoleńsku jako p.o. Prezydenta to przejął tajny aneks do raportu WSI w którym na podstawie zebranych dokumentów obecna Głowa Państwa odegrała negatywną rolę dla bezpieczeństwa i suwerenności Państwa Polskiego. Dziadek Prezydenta Komorowskiego Osip Szczynukowicz, jak i ojciec Zygmunt Komorowski działali zawsze na szkodę Państwa Polskiego, pierwszy walcząc w 1920 r przeciwko Polsce, drugi będąc oficerem LWP był także sowieckim agentem. Dziadek „hrabiego" Bronisława Komorowskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborowych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim.
    W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Bronisława Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920 roku dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 r. dziadkowi Bronisława Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwoną pod koniec 1944 roku Zygmunt Leon Komorowski wstąpił do wojska polskiego, do armii Berlinga. Służył w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansował na stopień oficerski. Bronisław Komorowski na swojej stronie pisze: „Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (pseudo KOR), a od jesieni 1943 r. był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką (mjr Zygmunt Szendzielorz). Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku , do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga. Niech Bronek wytłumaczy ten „cud nad cudami”, że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem Ludowego Wojska Polskiego. Jeżeli fakty podane przez Bronisława Komorowskiego są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego „cudu” jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława – był sowieckim agentem. Był nim także i syn Bronisław, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI był sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlate p.o. prezydenta RP – Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie polskiej delegacji, dopilnowywywał skutków.
    Jego żona „Anna" „Deptuła” „ Dembowska” pochodzi z rodziny UB. Rodzice "Komorowskiej" zmieniali 3 razy nazwisko najpierw matka nazywala sie Hanna Rojer, pózniej zmieniła na Józefa Deptula, a gdy Anna miala 2 lata zmieniła nazwisko na Dembowscy. Pracowali czynnie w PZPR. byli rosyjskimi szpiegami Dlaczego nie piętnuje się kłamstw które serwował Komorowski podczas kampanii wybiorczej? Dlaczego temat odszedł w zapomnienie? Przecież okłamał cały naród o jego rzekomym szlacheckim pochodzeniu, pamiętacie jak szczycił się herbem? Kto z Polaków wie, że dziadkowi Bronisława Komorowskiego udało się zbiec z polskiej niewoli (do której trafił po bitwie pod Niemnem w 1920 r- zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego) i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy.
    Dlaczego po ujawnieniu kłamstw o rzekomym tytule szlacheckim i herbie rodzinnym szybko te informacje zniknęły z oficjalnej strony Komorowskiego? Dlaczego dziś prezydent, któremu najbardziej powinno zależeć na wyjaśnieniu tragedii w Smoleńsku powtarza kłamstwa MAK'u, obarcza winą polskich pilotów wytykając im szkolne błędy a nowe ustalenia wybitnych specjalistów i prof. Biniendy, dr Nowaczyka czy inż. Szuladzińskiego i ich samych nazywa "egzotycznymi naukowcami" i wyśmiewa ich szanowany na całym świecie dorobek naukowy i ceniony profesjonalizm? Kto z Polaków wie, że Komorowski zna się prywatnie z wieloma oficerami GRU (radzieckie służby specjalne)? Kto z Was wie o tajemniczych jego spotkaniach na terenie Rosji i Armenii czy nawet Szwajcarii z przedstawicielami GRU i FSB oraz właścicielem zakładów w Samarze remontujących przed zamachem prezydenckiego tupolwa; czy sam fakt ,że o tych spotkaniach nie została poinformowana opinia publiczna nie daje Wam nic do myślenia? Prawda jest taka, że Polska jest naszpikowana rosyjskimi agentami i osobami, które są zależne od Kremla, media w Polsce nie są polskie, Grupa ITI, Agora, z „Gazetą Wyborczą” wychodząca w Polsce żydowską gazeta, czyli sprzyjające obecnej władzy i prezydentowi media (TVN,TVN24) zostały stworzone i finansowane pod koniec lat osiemdziesiątych przez służby specjalne PRL którymi oficerami prowadzącymi byli tajni agenci KGB... "

    (Irek Cezary Tuniewicz https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10153117711527069set=a.11268602068.38350.736367068&type=1 )

    STOP PRANIU MÓZGÓW; ZATAJANE WSTYDLIWE FAKTY O KOMOROWSKIM; DZIADEK KOMOROWSKIEGO REZUN
    http://niepoprawni.pl/blog/2218/stop-praniu-mozgow-zatajane-wstydliwe-fakty-o-komorowskim-dziadek-komorowskiego-rezun
  • bez "hepi endu" jak na razie....
    I. Krasicki jal ulał.....
    „Mnie tu kadzą” – rzekł hardzie do swego rodzeństwa
    Siedząc szczur na ołtarzu podczas nabożeństwa,
    Wtem, gdy się dymem kadzidł zbytecznych zakrztusił –
    Wpadł kot z boku na niego, porwał i udusił.
  • żydo-chazarsko -ukraińskie rzady w Polsce od 25 lat !
    Słowianie ! od 25 lat rządzi Polską żydo-chazarsko-ukraińska mafia !
    !
    bieda bezrobocie złodziejstwo zboczenie kłamstwa łgarstwo lichwa ! to dzień powszechny w dzisiejszej Polsce !
    !
    Komorowski mieni sie prezydentem wszystkich Polaków !! to KŁAMSTWO
    to tylko fagas żydowskiej międzynarodowej mafii ! 950 tyś podpisów pod Referendum w sprawie [ 6 latki do szkół ] OLAŁ ten fagas żydo-ukraiński !

    !
    Słowinie ! Jeszcze nie spotkałem żyda -chazara ukrainca który miałby poczucie wstydu czy Honor !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach ! POLSKA KRAJEM NEUTRALNYM !
  • Autor
    Co, kto powiedział jest łatwo skopiować. Szkoda Pana cennego czasu na takie opisy.

    Pięknie i prawdziwie zacznie być jak przekonamy Polaków na 1 sekundę równowagi rządzenia państwem w ciągu bieżącego roku.

    Ciągły chaos - myli wszystkim drogę, nawet kandydatów na świętych, kieruje w ślepą ulicę:-)

    Czas wyjść z szarej strefy na jasną stronę demokracji.
    Polska Demokracja Kwantowa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30