Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
532 posty 1824 komentarze

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Polska czeka na wojnę z Rosją?!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obecne „polityczne laboratorium ukraińskie” pokazuje nie tylko zupełne zagubienie i niesamodzielność polskiej polityki zagranicznej, ale co gorsze wikła Polskę w szkodliwe alianse

Polska wielokrotnie w swej historii traktowana była instrumentalnie do załatwiania interesów innych państw bądź ośrodków władzy- politycznej, finansowej, religijnej. Wykorzystując słabość struktur rządzących, podsycając „romantyczny” mesjanizm polski, skłonność do religijnego otumanienia, a wreszcie posługując się korupcją i zwykłym przekupstwem tzw. elit starano się rękoma Polaków, zasobami ich majątku narodowego, ofiarami polskiej krwi  zrealizować cele polityczne i gospodarcze, za którymi stały obce, a nawet wrogie Polsce państwa, narody, dynastie, diaspory religijne i kulturowe, a wreszcie globalne instytucje, takie jak kościół katolicki, czy współczesny żydowsko-anglosaski kompleks finansowo-medialno-wojskowy.

W ostatnich trzech wiekach,  tylko raz, sto lat temu, Polacy w paradoksalnie tragicznej sytuacji, pozbawieni własnego państwa, potrafili -dzięki mądrości i dalekowzroczności  narodowej elity przywódców oraz własnej dzielności i determinacji – wykorzystać sprzeczności interesów innych, właściwie odczytać koniunkturę polityczną i zrealizować swoje cele narodowo-państwowe.

Immanentną cechą politycznego myślenia i działania przywódców Narodowej Demokracji, która  była kamieniem węgielnym procesu restytucji państwa i narodu polskiego w wyniku I WŚ, był realizm polityczny i hamowanie historyczno-politycznych uprzedzeń, m.in. do Rosji, ale również właściwa ocena roli Niemiec, Anglii, Francji, nowej światowej potęgi Stanów Zjednoczonych oraz niezwykle wpływowej światowej, dzisiaj nazwalibyśmy to globalnej, diaspory żydowskiej.

Żałować należy, że ponad 30 letni dorobek Narodowej Demokracji, bo od końca XIX wieku do roku 1926, został zmarnotrawiony przez sanacyjny system rządów pomajowych, których kontynuacją jest serwilistyczny i  niedojrzały, politycznie i społecznie niezwykle szkodliwy system rządów pomagdalenkowych, czy pookragłostołowych. Naprzemienne rządy różnych konstelacji politycznych, zarówno tzw. lewicowych , jak i tzw. prawicowych, ukształtowanych 25 lat temu przyniosły Polsce neokolonialy system polityczno-gospodarczy, zdegenerowaną strukturę demograficzną i społeczno-zawodową. Jeśli będą one kontynuowane, to zaowocują nie tylko całkowitą  marginalizację międzynarodową Polski, ale wręcz zagrożeniem jej politycznej egzystencji, jako państwa i narodu.

Obecne „polityczne laboratorium ukraińskie” pokazuje nie tylko zupełne zagubienie i niesamodzielność polskiej polityki zagranicznej, ale co gorsze wikła Polskę w szkodliwe alianse z rzekomymi sojusznikami, jak Ukraina ( w rzeczywistości państwo sezonowe, ukształtowane obecnie w kruchej  współpracy banderowskich-antyPolaków z żydowską diasporą, zainteresowaną rabunkową eksploatacją nie tyko Ukrainy, ale i innych krajów słowiańskich, w tym i Polski) oraz w konflikt z naszym najpotężniejszym i najważniejszym sąsiadem na wschodzie, czyli Rosją. A musimy pamiętać, że dobrosąsiedzkie i wzajemnie korzystne stosunki z Rosją są jedyną długookresową gwarancją polskiej suwerenności, a nawet polityczno-gospodarczego trwania jako państwa i narodu.

Ułożenie dobrych stosunków z Rosją, a zatemnie popieranie awanturniczej junty kijowskiej, instrumentalnie wykorzystywanej  przez żydowsko-anglosaski kompleks finansowo-militarny do prób destabilizacji regionu i wpływania w ten sposób na Rosję, jest w konsekwencji punktem wyjścia do ułożenia na warunkach wzajemnego poszanowania interesów  z  Niemcami oraz z krajami europejskimi w ogóle.

Polska klasa polityczna, która powyższego nie rozumie i nie akceptuje jest w najwyższym stopniu szkodliwa dla Polski i winna jak najszybciej być wyeliminowana, jako kształtująca politykę polską. Jest to główny cel środowisk narodowo-patriotycznych, polskich ruchów obywatelskich oraz partii narodowo-ludowych i konserwatywnych.

PZ

 

Polska czeka na wojnę

Polscy przywódcy nie ukrywają, że oczekują wojny z Rosją. Dla jednych – już trwa w postaci „wojny gospodarczej”, dla innych, zgodnie z sugestiami USA, Polska jest na pierwszej linii potencjalnej „agresji” Rosji.

Z okazji Święta Wojska Polskiego, prezydent Komorowski oświadczył: „Konflikt rosyjsko-ukraiński pokazał jednak wyraźnie, że nie wszystkie narody naszego regionu mogą żyć bezpiecznie. (…) Bo to w Europie doszło do aneksji Krymu. To w Europie udziela się zbrojnego wsparcia separatystom. To w Europie zestrzelono cywilny, pasażerski samolot z dziećmi na pokładzie. Dlatego świat musi przestać żyć złudzeniami! (…) Te wydarzenia niepokoją nas. (…) W takim nastroju obchodzimy dzisiaj Święto Wojska Polskiego wyrosłe z tradycji polskiego zwycięstwa nad bolszewikami w roku 1920. (…) Wtedy zatrzymaliśmy pochód bolszewickiej Rosji w głąb Europy. (…) Wtedy umocniliśmy własne, młodziutkie polskie państwo, ale pamiętamy, że utraciliśmy to nasze państwo ponownie już w 39 roku. I dopiero 50 lat później, wolność i suwerenność państwową odzyskaliśmy na nowo. Inny, gorszy był los Ukrainy. Zamiast niepodległości los ten przyniósł na kilkadziesiąt lat istnienie Ukraińskiej Republiki w ramach Związku Sowieckiego. Jest jednak wyraźna, widoczna równoległość w polskich i ukraińskich dążeniach do wolności. Dlatego dziś tak konsekwentnie wspieramy Ukrainę. Wspieramy dążenie odważnych Ukraińców do niepodległości. Do związania swoich losów ze światem Zachodu, do którego i my, Polacy należymy, jako członkowie NATO i Unii Europejskiej”.

Na podstawie słów prezydenta RP, można stwierdzić, że Polska opowiada się po stronie władz kijowskich i jest jednoznaczną stroną w konflikcie ze społeczeństwem na Ukrainie. Odmawiając tym samym znacznej części ukraińskich obywateli ze wschodnich części kraju – prawa do wyrażania opinii na temat funkcjonowania ich własnego państwa i decydowania w tym zakresie.

Polska społeczeństwo na Ukrainie już podzieliła: na odważnych, godnych polskiego poparcia ludzi, walczących „o niepodległość” i gorszych, eksterminowanymi wszelkimi sposobami „rosyjskich separatystów”, którzy nie tęskną za związaniem losów z Zachodem.

Stając się stroną w ukraińskim konflikcie polskie władze, niczym nieposłuszne dziecko, widzą winnych dookoła, ale nie w sobie. Przy czym nie kryją lęków, bowiem gdzieś w ich podświadomości przebija się myśl, że za takie zachowanie trzeba ponieść konsekwencje.

Inspiratorzy wydarzeń na Ukrainie, w tym nie tylko USA, ale i Polska z częścią państw UE, odwracają od siebie uwagę, cedując winę za ich przebieg na Rosję.

Jest to zachowanie schizoidalnie.

Z jednej strony, polskie władze, zaangażowane ostro w ukraiński konflikt, czynią wszystko, by go wzmocnić – „na złość Rosji i Putinowi”. Z drugiej strony coraz głośniej wyrażają lęki przed Rosją.

Zobaczmy jak to wygląda w praktyce.

Rzecznik polskiego MON płk Jacek Sońtaoświadcza (20.08 br.): – Ministerstwo obrony narodowej przekaże pomoc humanitarną dla ukraińskich żołnierzy. W przyszłym tygodniu do Lwowa zostanie dostarczona pierwsza partia z planowanych prawie 320 ton polskiej pomocy. Ukraińscy żołnierze otrzymają m.in. żywność, materace i koce. Pomoc będzie realizowana na podstawie protokołu podpisanego między ministerstwami obrony obu państw.

- Pomoc humanitarna dla żołnierzy?! Nie dla ludności cywilnej bombardowanych miast i wsi tylko dla żołnierzy regularnej armii oblegającej te miasta?! -Zadaje racjonalne pytanie jeden z internautów – W ten sposób bez zgody narodu, jedynie decyzją jednego ministerstwa stajemy się stroną tego konfliktu.

Rosyjska pomoc humanitarną dla ludności cywilnej natomiast, wg Sławomira Dębskiego, dyr. Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia …”to pomoc dla prorosyjskich bandytów”.

Tomasz Szatkowski, dyr. Narodowego Centrum Studiów Strategicznych stwierdza: – Wśród amerykańskich analityków pojawiają się (…) głosy, że lepiej byłoby, żeby kraje takie jak Polska przekazały posowieckie, znane ukraińskiej armii uzbrojenie w jej ręce, otrzymując w zamian za to broń z amerykańskich magazynów – np. nasze Migi-29 za eksamerykańskie F-16. I podkreśla jednak, że „taka rola Polski umocniłaby nasze miejsce w pierwszym rzędzie wrogów Rosji, więc musiałaby być poparta odpowiednimi gwarancjami bezpieczeństwa”.

Gen. Waldemar Skrzypczak, b. dowódca wojsk lądowych, chce, by państwa zachodnie podjęły decyzję o pomocy wojskowej dla Kijowa. Jego zdaniem Polska nie powinna mieć oporów w dostarczeniu Ukraińcom broni ofensywnej. Jego zdaniem szczyt NATO w Newport zweryfikuje intencje europejskich przywódców. Jeżeli we wrześniu nie dojdzie do porozumienia m.in. w sprawie wzmocnienia wschodniej flanki NATO, uważa gen. Skrzypczak, to będzie osłabienie bezpieczeństwa Polski. Wyraził przy tym nadzieję, że NATO zachowa się inaczej niż Unia Europejska.

W podobnym duchy wypowiada się też prezydent Komorowski: Dziękując sojusznikom, a szczególnie Stanom Zjednoczonym, za dowody solidarności z krajami Europy Wschodniej w okresie kryzysu rosyjsko-ukraińskiego – chcemy dać jasny sygnał, że będziemy dalej domagać się wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu poprzez obecność żołnierzy z innych krajów, i poprzez wysunięte bazowanie ich sprzętu i logistyki. (…) W tym duchu będziemy uczestniczyli we wrześniowym szczycie NATO w Newport.

Wszystkie te deklaracje, sugestie i działania płynące z Polski są sprzeczne z tendencjami państw UE zaangażowanych, wspólnie z Rosją, w uspokojenie sytuacji na Ukrainie. Kanclerz Merkel jednoznacznie stwierdziła, że rozumie obawy Polski, ale opowiada się przeciw bazom wojskowym NATO w Europie Wschodniej. Powołując się na akt regulujący stosunki NATO z Rosją, stwierdza: – „W tej chwili nie chcę poza niego wykraczać”.

Społeczeństwo polskie, wyrażające opinie m.in. w Internecie, ma zupełnie odmienne poglądy na relacje polsko-rosyjskie i sytuację na Ukrainie, żadnej wojny z Rosją nie oczekuje.

Politycy oczekują?!

To już inna para kaloszy!

Zofia Bąbczyńska-Jelonek,


za: //polish.ruvr.ru/2014_08_21/Polska-czeka-na-wojne-9904/

 

MON: ruszyła pomoc humanitarna dla ukraińskich żołnierzy

 

Ukraińscy żołnierze na wschodzie kraju

Ukraińscy żołnierze na wschodzie kraju

 

Pierwsze tiry z pomocą humanitarną Ministerstwa Obrony Narodowej dla ukraińskich żołnierzy są już w drodze do Lwowa. Resort przekaże Ukraińcom 320 ton, m.in. żywność, koce i materace.- Pierwsze transporty ruszyły już w poniedziałek, ale odbywa się to drogą lądową. Nie jest to kolumna zorganizowana, tylko po 4-5 załadowanych tirów. Nasze założenie jest takie, by do niedzieli pomoc humanitarna trafiła na Ukrainę – powiedział rzecznik MON Jacek Sońta.

Poinformował, że ministerstwo przekaże żołnierzom ukraińskim 320 ton żywności o przedłużonej ważności, koce, materace i pościel. „Te rzeczy będą przewiezione do bazy pod Lwowem; tam auta zostaną rozładowane i wrócą do Polski. Dalszą dystrybucją zajmie się strona ukraińska” – zaznaczył Sońta.

Pomoc polskiego MON to efekt porozumienia zawartego pomiędzy Polską i Ukrainą 14 sierpnia br. Wszystkie dary pochodzą z zapasów wojskowych.Sońta zaprzeczył równocześnie doniesieniom medialnym, że strona ukraińska zwróciła się do MON z prośbą o sprzedaż broni. – Nie potwierdzamy takiej informacji – powiedział.

Tymczasem w całym kraju organizowane są zbiórki pieniędzy dla Ukrainy m.in. na żywność i odzież dla przesiedleńców ze wschodu tego kraju. Pieniądze dla Ukrainy zbierają m.in.: Polska Akcja Humanitarna, Caritas Polska, Fundacja Otwarty Dialog Polskie oraz Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM).

Caritas Polska zbiera pieniądze dla wewnętrznych przesiedleńców ze wschodniej Ukrainy; wystarczy wysłać SMS z hasłem POMAGAM na numer 72052 lub dokonać wpłaty na konto Caritas PL 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem Ukraina. Do tej pory na zakup żywności, wody, artykułów higieniczno-chemicznych, ciepłej odzieży i butów dla przesiedleńców Caritas przekazała 20 tysięcy euro.

Polska Akcja Humanitarna zbiera pieniądze na konto: BPH S.A. 91 1060 0076 0000 3310 0015 4960 z dopiskiem „Pomoc cywilom na Ukrainie”. Zbiórkę prowadzi też Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej. Pieniądze będą przeznaczone na wsparcie ukraińskich szpitali oraz służb ratowniczych; pomogą również sfinansować wyjazdy na Ukrainę polskich lekarzy oraz ratowników medycznych, tak by mogli na miejscu pomagać rannym. Środki można wpłacać na dedykowane Ukrainie konto bankowe: 34 1140 1010 0000 5228 6800 1004.

Fundacja Otwarty Dialog zbiera środki m.in. na opatrunki, hełmy i kamizelki kuloodporne dla ukraińskich żołnierzy. Wpłat można dokonywać na specjalne konto: 56 2490 0005 0000 4600 5911 3255, z dopiskiem: „bronezhylety”.
(kab, pp)

 

za: //wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,MON-ruszyla-pomoc-humanitarna-dla-ukrainskich-zolnierzy,wid,16840399,wiadomosc.html

 

więcej: https://suwerenna.wordpress.com/2014/08/27/polska-czeka-na-wojne-z-rosja/

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930